sfilcowanie

czwartek, Lipiec 30, 2009 7 0

Sfilcowałam się ostatnio. Przypadkowo, wymieniłam wosk do batiku na zestaw czesanki i igiełkę.
czesanka
Igiełkę połamałam tego samego dnia;] zamówiłam kolejnych 5 i dłubię. Zanim przyszły igły pofilcowałam na mokro trochę, arcydzieła to nie są ale jak na pierwsze spotkanie z filcem myslę ze całkiem całkiem.
Żeby nie było, to są etui na komórki, królik dla mnie a anielski dla mamy. Ma być niespodzianką więc liczę ze mama do niedzieli nie zajrzy tu;]
krolik

za szybkie tempo i za wiele wrażeń.

piątek, Lipiec 24, 2009 5 0

Za szybkie, zdecydowanie, przynajmniej od trzech dni.
Najpierw była wycieczka, nie taka zwyczajna. Wycieczka Z Plecakiem.
wyc
W plecaku jak to w plecaku, książki dwie ostatnio czytane Gösta Berling Selmy Lagerlof i Śladami Świątków Kowalskiego Marka.
Wycieczka była w okolice Wizny, Osowca. Podreptaliśmy, spotkaliśmy dwa zaskrońce. Miło i zdecydowanie trzeba zacząć eksploracje terenowe nieco dalsze + więcej pieszo.
wyc2
Przywiozłam z Osowca kamień, z myślą by teraz przywozić kamienie, malować i mieć taka chwilę uchwyconą. Pamięć kamienia.
wyc1

giezuchy

niedziela, Lipiec 19, 2009 0 0

Zeżarły mnie giezuchy, całą, okropnie jestem popuchnięta w miejscach ukąszeń. do tego mam z tysiąc siniaków;] Nie wyglądam jak „stateczna” mężatka na pewno ale można śmiało podejrzewać ze właziłam na jakieś drzewa i uprawiałam chłopackie rozrywki.
Wczorajszy dzień był pracowity nawet, w końcu zużyłam do cna roundup czyli się nie obijałam. Koniecznie trzeba zakupić kolejną flaszkę, bo niestety chwasty zarastają nasze siedlisko.