o soku i upale

piątek, Lipiec 17, 2009 4 0

Upał dobija, jest paskudnie, a jakos tak sie układa ze nie można się zaszyć w domu i nie wybywać do miasta.
Generalnie dopiero wczoraj uporałam sie z krosnem, dzis w sumie mogłabym osnuć ale Tereska mówiła ze w piątek nie snuje bo wtedy „cięzkie” jest tkanie a ja jestem przesądna.
Ostatnio robiłam dziwaczny sok z porzeczek bo kto widział sok z liści?
W sumie to taki syrop do mieszania z wodą, uwielbiamy i sporo tego pijemy.

woskowanie

niedziela, Lipiec 12, 2009 3 0

Zabrakło sznurka na nicielnice, 7 m białego tez nie starczyło nawet na połowę przywiązywania do rolek i innych tego typu rzeczy. Wiec trzeba było znów wyruszyć do sklepu, tym razem już po dwie szpule nici lnianych i kolejne 8 m sznurka.
Przy okazji wosk.
Pomysł nawoskowania krosna łaził za mną od początku. Wybór preparatów spory, padło na puszkę o kolorze „dąb rustykalny”. W sumie jak się głębiej zastanowić to strasznie głupia ta nazwa;]jej koleżanki w ogóle nazwane w inny deseń – dąb jasny i dąb średni.