Chcę mieć kury – czyli jak hodować drób i nie dać się zrobić w wała

środa, Kwiecień 22, 2015 139 27

Przychodzi taki moment, że ludzie podmiejscy i uciekinierzy na wieś pałają chęcią posiadania kur. A w zasadzie jaj, bo refleksja nad chowem klatkowym i cała otoczką kur fermowych niestety nie napawa optymizmem. Więc zaraz po tym, gdy przychodzi taki moment trzeba wiedzieć parę rzeczy, które znacznie ułatwią nam życie z kurami, ich zakup i hodowlę.Lew poi kurke

Gdzie trzymać kury?

Kury mieszkają w kurniku, kurnik musi być wentylowany, mieć grzędy – ponoć okrągłe lepsze, choć moje kury preferują grzędę z deski. Dobrze, gdy kurnik jest jasny w środku i wpada tam dzienne światło. Kurnik musi się łatwo sprzątać, nie mieć dziur, przez które wejdą drapieżniki.k11

Prócz grzędy kury potrzebują gniazd – do nich będą się niosły. Gniazda wyściełamy sianem/ słomą by jaja się nie pobiły. Nie potrzebujemy ich tyle co kur, ja mam 6 gniazd, kury niosą się w dwóch. Podłogę w kurniku można wysypać piachem, trocinami, słomą. U mnie jest to słoma, z trocinami było mniej wygodnie.

k15

k16
Kurnik musi być otwarty cały dzień – by kura mogła tam pójść w dzień złożyć jajo. Prąd nie jest konieczny, ja nie mam dociągniętego kabla do kurnika bo zwyczajnie jest to zbędne.
Kurnik musi być ogrodzony – 1,2 m to za mało. Kury latają, całkiem nieźle. Ja mam ogrodzone na 1,7, plus mam przycięte lotki – pióra u każdej kury w jednym skrzydle. Spacerowanie kur po okolicy jest słabe – mogą zostać upolowane przez psa, lisa, kunę, ptaki drapieżne. Plus rozwłóczone kury mają tendencje do znoszenia jaj w zakamarkach ogrodu, nie w kurniku.

Co kury jedzą?

Pszenicę, owies, płatki, kaszę. Plus wszystko co zostaje zielonego w domu. Uwielbiają kapustę, arbuza. Są gotowe pasze dla kur – ja ich nie kupuję, odkąd przeczytałam ich skład. I tu anegdotka z życia wzięta

k8

Próbujemy się na wsi dowiedzieć czym gospodynie karmią kury.
Odpowiadają, że osypką.
Nie bardzo potrafią wytłumaczyć czym jest osypka, ale obiecują, że nam kupią worek (ja mam wyobrażenie, że to ześrutowane ziarno, różnych zbóż).
Zanim udało się sąsiadce kupić, dzwoni i pyta – sypka czy granulowana (zapala nam się czerwone światełko w głowie). Sypka. Odbieramy worek.
Skład to głównie kukurydza i soja, GMO.
Dziękuję, nie po to mam swoje kury by jadły gotowy syf modyfikowany. Pasze przemysłowe.
Także ten.. tak to z tematem wiejskich jaj jest...

Ile kury żyją? I ile się niosą?

Tak szczerze powiedziawszy – nie wiem. U mnie bardzo duża selekcja naturalna jest. Ale wieść gminna głosi, ze kury po 1,5 roku niesienia się przestają sie nieść regularnie. Kura zaczyna się nieść jak ma 20 tygodni.

Gdzie kupić kurę i ile kosztuje?

Ja kupuję kury na targu drobiu, mamy taki co tydzień w Białymstoku. Ale pierwsze kury kupowałam na jarmarku w miasteczku nieopodal.
Wiosną często są po wsiach ogłoszenia, że sprzedaż kur danego dnia będzie pod kościołem na przykład. Generalnie w naszym przypadku wolę giełdę w Białymstoku, choć trzeba tam być o 6 rano, ale jest duży wybór i jest taniej.

DSCF0694
Kura zwana „towarówką” czyli zwykła nioska ostatnio kosztowała 15 zł. Wszelkie rasowe kury są droższe. Koguty zwykle też są tańsze.
Można tez wyhodować sobie własne kurczaki, kupić inkubator.  Ale to mocno pracochłonne, czasochłonne i totalnie nieopłacalne.
Gdy jedziemy na targ po kury, dla komfortu i zdrowia psychicznego weźmy karton, pudło. Na targu nikt się nie przejmuje, kury pakuje się w worki jak po marchewce…

Jakie kury kupić, ile i czy muszę mieć koguta?

Na początek zwykłe nioski. Z nich też możemy wybierać warianty kolorystyczne. Mogą być białe, rude, nakrapiane.k17

Jeśli chodzi o ilość – łatwo policzyć sobie na podstawie tego ile chcemy mieć jaj. Kura niesie 1 jajko /1,5 doby.  Średnio mi wychodzi 5 jajek od kury na tydzień. W najlepszym okresie miałam 12 kur. Wtedy miałam też jajka dla mamy i teściowej.jajka

Kury kupujemy młode – takie które mają jeszcze malusieńki grzebień. Nie dajmy się nabrać na kury, które zdaniem sprzedawcy już się niosą. Zwykle niosą się u nas chwilę i finito. Często tak też wciska się kupującym kury wyeksploatowane na  kurzych fermach. Nie polecam, chyba, że robimy kurzy przytułek a nie koniecznie chcemy mieć jaja.

kury-3
Jeśli chodzi o płeć – jeśli kupimy bardzo młode kury możemy się naciąć. Ja tak dałam się oszukać kupując kurkę miniaturkę, piękną nakrapianą, płacąc za nią krocie… Była gigantycznym kogutem, jak się okazało. I niestety myślę, że to nie była pomyłka sprzedawcy a wykorzystanie mojej naiwności. Nie kupuję u niego więcej.
Czy musimy mieć koguta? W zasadzie nie. Ale, kogut pilnuje porządku w stadzie, prowadza kury na wycieczki – wodzi je. Z kogutem stado lepiej funkcjonuje, ale musu nie ma. Gdy miałam 12 kur, miałam 2 koguty.
Często spotykam się z pytaniem – czy kura bez koguta znosi jajka. Tak, znosi, jajka te są niezapłodnione. I jeśli zamani jej się zostanie matką, nic się z nich nie wylęgnie. Bez karesów nie ma kurczaczków, więc jeśli mamy wizję przychówku kogut jest nieodzowny.
Choć kury „towarówki”, niechętnie wykazują instynkt macierzyński i trzeba rozwiązywać temat tak jak tu.

Czy da się oswoić kurę i jakie są kury?

Jasne, że się da. Miałam taką jedną kurę, przez dwa lata, która była po prostu fajna. Generalnie trzeba się pogodzić z faktem, że kury są głupie. Zwyczajnie. Mają mały kurzy móżdżek i nie liczyłabym na hiperrelacje.k3

k20
Kury są też wredne. Jeśli jakaś kura będzie krzywdzić inną – miałam taki przypadek, że wydziubała kogutowi ranę w głowie, inne kury ochoczo się przyłączą do oprawcy. Taką kurę wredną trzeba izolować, zjeść albo oddać sąsiadce – ja wybrałam opcję ostatnią.
Kury stare biją nowe kury. Zawsze, bez wyjątku. Jak kupuję nowe kury – nigdy nie kupuję jednej. Zawsze lepiej mieć towarzystwo jak jest wspólny wróg.

Czy opłaca się hodować kury?

To ciężkie wyliczenie. Mój kurnik kosztował dużo, choć miałam drewno, musiałam kupić papę, okucia, farby i parę innych rzeczy. Kury jedzą mało, ale u mnie przyroda też dość mocno je selekcjonowała. Jesienią młode drapieżniki na przelotach upolowały mi 2/3 stada. Coś mi też chronicznie wyjadało wczesną wiosną jajka. Jeśli chciałoby się postawić profesjonalną wolierę, ogrodzić panelami na pewno opłacalność jest zerowa. Nie mniej jednak mamy szansę na produkt eko, bio i organiczny. Wiemy, co nasza kura je, jak żyje. Takie jajo smakuje inaczej. I nie zawsze opłacalność jest kluczowa.ka3

2015.03.28_warsztaty wielkanocne_Dworzysk 2

Jeśli podoba Ci się wpis, zalajkuj, skomentuj, udostępnij. Dziękuję!

podobne wpisy

Komentarze: 139
  • Marta K
    Kwiecień 22, 2015

    Świetnie napisane, szczególnie ta część o paszy. Na Wielkanoc mieliśmy takie jajka „uczciwie bio” i serio, smak zupełnie inny.

    PS Poproszę też taki tekst o owcach :)

    • Księżniczka w kaloszach
      Kwiecień 22, 2015

      Pomyślimy, choć na razie za mało zmiennych mam;]

    • Halina Drazkiewicz
      Lipiec 30, 2016

      Fantastyczny tekst zainspirowalas mnie na te jaja Halina z Szkocji

  • Justa
    Kwiecień 22, 2015

    No to będzie kiedyś i u mnie hodowla :)

  • lolkak
    Kwiecień 22, 2015

    Ja się zastanawiam, ale na razie plany pozostaną niezrealizowane. Nie ma mi kto kurnika zbudować :-P Chłop potrafi, ale mu to nie potrzebne, kto się tym będzie zajmować itd itp.

    Jeszce króliczki by się przydały, bo je lubię no i mięsko też smaczne ;-) :-) Może to brzmi okrutnie, ale taka (moja) prawda ;-)

    • Księżniczka w kaloszach
      Kwiecień 22, 2015

      Nie okrutnie, to życie.
      Kroliki będą w przeciągu 2 tygodni;]

      • lolkak
        Kwiecień 23, 2015

        ooooo To czekam na tekst o królach ;-) A gdzie będziesz je trzymała? W specjalnych klatkach(boxach) czy w wydzielonym miejscu w budynku?

    • Joanna
      Kwiecień 7, 2017

      dla mnie zwloki krolika wygladaja jak zwloki dziecka… sorry, tak mam i mnie sie ne zmieni … ale pamietam z dziecinstawa, ze niezle smakowaly

  • Isabelle
    Kwiecień 22, 2015

    oo, fajny wpis! Więcej takich poproszę!

  • Kasia
    Kwiecień 22, 2015

    Dużo praktycznych informacji, dzięki :) Mam jeszcze takie pytania – co z kurami zimą? Twój kurnik chyba nie jest ogrzewany? Same deski? Nie trzeba go ocieplać czy ogrzewać? I czy kury wychodzą zimą na dwór? I jeszcze jedno pytanie – kiedy kura przestaje się regularnie nieść (piszesz, ze to nastepuje po 1,5 roku) – można ją zjeść? Przepraszam z góry, ale ponoć nie ma głupich pytań :)

    • Księżniczka w kaloszach
      Kwiecień 22, 2015

      Można zjeść;] Choć nie wiem, może szczęśliwe kury niosą sie dłuzej a tylko te na fermach po 1,5 roku są wyeksploatowane?
      Kury wychodzą na dwór cały rok u nas. Kurnik mamy ocieplony wełną 5 cm, deska, wełna, deska. Nie jest ogrzewany.

      • Kasia
        Kwiecień 22, 2015

        Dzięki :) Sama robię „ucieczkę na wieś” i kury to jeden z przyszłych planów do zrealizowania :)

  • Megii44
    Kwiecień 22, 2015

    Bardzo fajny temat. Dziękuje księżniczko :-)))))

  • Manola
    Kwiecień 23, 2015

    Szkoda, że na balkonie…nie można hodować jakiejś kurki Kunegundy. Szacun za znajomość tematu i ,,wirtualne warsztaty” :)

  • ha na
    Kwiecień 23, 2015

    Warto zielononóżki ….poczytaj ja podczas chemioterapii jadłam jajka od tych kur.

  • ilona
    Maj 3, 2015

    Witam! a my od dzis mamy kurnik i 4 kurki.Wszyscy maja radoche jak nie wiem co ;-)

    • Księżniczka w kaloszach
      Maj 4, 2015

      Superancko! Młode kurki kupiliście?
      Masz ławkę w kurniku? Ja uwielbiam siedzieć na ławce i podglądać kury!

      • Justyna765
        Wrzesień 17, 2015

        Witam Ci e Księżniczko W Kaloszach. Poszukując informacji o kurach natrafiłam na Twój blog. U mnie podobnie. Przeprowadziliśmy sie na wieś i oprócz 3 adoptowanych psów nie było nic i jakby tak jakoś pusto……. Aż w końcu stwierdziliśmy że założymy hodowlę szczęśliwych kurek na potrzeby własne i dla pocieszenia oka. I stało się. Teraz chodzę koło nich jak matka. Mam obecnie 27 sztuk w tym 5 kogutków, nie wspomnę nawet że te oryginalne sztuki maja imiona ale uwielbiam na nie patrzeć i tez mam ławkę u nich na wybiegu i podglądam to ich życie. Żadne z nich na pewno ni trafi do rosołu o nieee, nie ma takiej opcji. Poszukuję na necie informacji o preparatach wspomagających odporność bo trochę ostatnimi czasy mi chorują. To jest tak jak się kupuje u nieuczciwych sprzedawców ale cóż nie mogę się czasem po prostu oprzeć pokusie. Pozdrawiam.

        • Księżniczka w kaloszach
          Wrzesień 17, 2015

          Cieszę się, że zajrzałaś! Z chorobami też się bujamy, w tym roku bardzo wiele kur kupinych padło juz po tygodniu. Sprzedawcy po prostu sprzedają je i nie informują…

        • Piecuch
          Luty 18, 2016

          To, że kury chorują to nie zawsze jest wina sprzedawcy. Czasem w okolicy pojawia się dana choroba i większość nieszczepionych kompletem szczepień przed wprowadzeniem w nieśność kur zaczyna Ci chorować. A nikt kto ma mniej niż 1000 kur tego nie robi gdyż szczepionki są na minimum 4000 dawek, i kosztują kilkaset złotych. Ja się wielokrotnie naciąłem nim nauczyłem się tego co wiem teraz :) Pozdro…

        • Gunia
          Kwiecień 27, 2016

          Do wody którą piją wrzuć, drobno pokrojony lub wyciśnięty przez praskę , czosnek…Do gotowanych ziemniaków dodaj drobno pokrojoną, świeżo sparzoną pokrzywę…Podawaj im od czasu do czasu startą marchewkę…jabłko…cebulę…Odwdzięczą się smacznymi jajkami…gunia.

  • ilona
    Maj 14, 2015

    kupilismy roczne i jeszcze dokupilismy koguta ;-) moze sie uda wychodowac kurczaki.Mam blisko w ogrodzie tak ze sobie z mezem siadamy i obserwujemy ,zapewniaja nam relaks ;-)

  • ilona
    Maj 14, 2015

    a zapomnialam dodac ze dzieci przeszczesliwe,nawet pies je obserwuje z oddali

  • Dorota
    Czerwiec 28, 2015

    Witaj.Od tego roku mam kurki, już zaczęły się nieść ale nie w gniazdach tylko niosą się po wybiegu, w trawce, pod krzaczkiem, między pojemnikami, ale nie w gniazdach – jak je zachęcić do niesienia się w gniazdach? Nawet jak je zamykam na dzień w kurniku, to i tak znoszą jajka nie w gniazdach. Czy jest na to jakiś sposób?

    • Księżniczka w kaloszach
      Lipiec 1, 2015

      Można ponoć kupić atrapy jaj np na allegro i podłożyć do gniazd, ale ja nie próbowałam tego nigdy.

      • Justa
        Lipiec 28, 2015

        Możesz poświęcić kilka jajek, oznacz je np X mazakiem i tych zaznaczonych po prostu nie zbieraj

      • sa
        Sierpień 23, 2016

        Ja kupuje w sklepie, oznaczam pisakiem i podkładam do gniazd.

  • Paula
    Lipiec 24, 2015

    Bardzo fajny opis! Bardzo mi on pomógł,ponieważ zamierzam hodowac kury :-). Mam jeszcze jedno pytanie. Na razie mam w planach 4-5 kurek, i namyślam się z kogutem…Chodzi o to że, nieraz słyszałam o „wrednych” kogutach które potrafią skoczyc człowiekowi na głowę. I pytaniem jest jakiego koguta najlepiej wybrac. Wiem że gdy są jeszcze młode to ciężko jest poznac jego zachowanie. Ale może ktoś kto te kury hoduje już od jakiegoś czasu może, potrafi coś na ten temat powiedziec. I ile kury i kogut kosztują? Z góry dziękuje i pozdrawiam.

    • Księżniczka w kaloszach
      Lipiec 27, 2015

      Koguty są z reguły tańsze. Koguta dobrze mieć, ja na chwilę obecną mam 1 starego i 3 młode i żaden z nich nie jest agresywny. Ja bym radziła kupic młodego koguta, od poczatku jak będzie to inaczej się będzie zachowywał. A jeśli ma się zdarzyć agresja, to pieniek i rosół. Nie ma sentymentów jeśli zwierzę jest niebezpieczne.

  • Paula
    Lipiec 24, 2015

    Chciałam się zapytac czy lepiej kupic zielononóżki czy nioski?

    • Księżniczka w kaloszach
      Lipiec 27, 2015

      Dużo osób mówi, że zielononóżki są „wredne”. Ja mam i nie narzekam, ale zwykłe nioski też są fajne!

      • Paula
        Sierpień 1, 2015

        Dzięki, Księżniczko :). Bardzo mi pomogłaś!

      • Marcin
        Czerwiec 17, 2017

        Zielononozki nie sa wtedne, za to wydaja mi sie bardziej plochliwe od innych. Moge do nich podejsc jedynie jak widza, że niose jedzenie. Z pustymi łapami o bliskim kontakcie czy obserwacji mozna zapomniec.

  • biedronkazosia
    Lipiec 25, 2015

    SUPER TEMAT ,JA TEŻ CHCE MIEĆ SWOJE KURKI I SWOJE JAJKA ,JUZ ZACZYNAM MYŚLEĆ NAD KURNIKIEM…………..

  • Bartek
    Sierpień 3, 2015

    Witam.bardzo fajny opis.też zamierzam hodowac kury a także inne zwierzęta gdyż od niedawna mieszkam w domu.mam tylko pytanie odnośnie kurnika.czy może być usytuowany nad garażem? I czy konieczne są okna? Bo mam pomieszczenie gospodarcze tylko właśnie zastanawia mnie czy na takiej wysokości będą się dobrze czuły i czy muszę zrobić jakieś okna.Pozdrawiam

    • Księżniczka w kaloszach
      Sierpień 3, 2015

      Hmm a jak kury będą na dwór wychodziły?
      W sensie jak wysoko będą miały? Kury lepiej jak mają podcięte lotki i nie latają, a z wysoka musiałyby wylatywać chyba co?
      Okna są potrzebne – zimą jak jest mało swiatła kury się kiepsko niosą. Generalnie wtedy nawet sie zaleca wydłużanie kurzego dnia za pomocą lamp, bez okien słabo wg mnie. Plus warto przemyśleć wentylacją. Okna dodatkowo wentylują.

      • Bartek
        Sierpień 4, 2015

        Około 2,5 metra byłoby wejście po drabince do kurnika. Jest okno typu luksfera i oczywiście wejście dla kur zrobiłbym w ścianie otwór taki żeby swobodnie wchodziły a oprócz tego w wejściu w coś w stylu moskitiery.

        • Księżniczka w kaloszach
          Sierpień 5, 2015

          Nie mam przekonania do tego rozwiązania. Ale to wcale nie znaczy, że mam racje. Wg mnie po prostu za wysoko, nie praktycznie, a moskitiery kury będą się bały.

  • cydynka
    Sierpień 3, 2015

    A ja chciałam się zapytać,czy kury mogą gniazdować z innymi ptakami typu kaczki i gęsi….bo chcialabym takie urozmaicenie w kurniku.

    • Księżniczka w kaloszach
      Sierpień 3, 2015

      U mnie mieszkały razem, ale były same minusy tego. Kaczki i gęsi strasznie brudzą, kurza kupa przy tym to całe nic. W kurniku przez kaczki i gęsi był wieczny bałagan, sajgon.
      W tym roku nie mam gęsi ani kaczek.

  • Bartek
    Sierpień 21, 2015

    Witam.proszę jeszcze o wiadomość czy należy bialkowac pomieszczenie dla kur? Mam na myśli pomieszczenie gospodarcze wybudowane z cegły.

    • Księżniczka w kaloszach
      Sierpień 26, 2015

      Białkowanie zawsze jest wskazane. Ja od siebie polecam systematyczną dezynfekcje preparatami typu Virkon.

  • Alina
    Wrzesień 14, 2015

    Fajny artykuł. Posiadam również stadko kur- taki mix- zielononóżki, leghorny i inne kury zagrodowe. oczywiście jest kogut- Pan stada. Od wczoraj mam 4 trochę odchowane kurczaki jedwabiste. Są śliczne. u kur cenię to,że są niemal samoobsługowe. Jak posiada się sprytne karmidełka i pojniki to raz dziennie wystarczy do nich zajrzeć. Oczywiście kury uwielbiają resztki kuchenne i nade wszystko mój ogródek- zwłaszcza świeżo posiane grządki. Jednak teraz wypuszczam je już bez konsekwencji- nic złego nie zrobią, a przy okazji wygrzebią mnóstwo robactwa z ziemi. Przed królikami przestrzegam- są bardziej pracochłonne, zielone, siano, ziarno, woda. Niestety kończymy właśnie przygodę z królisiami- takie ładne, oswojone, szkoda zabijać i jeść też nie bardzo chcieli.

  • Stach
    Październik 4, 2015

    Cześć,
    Trafiłem tu przypadkiem i jak już jestem to podzielę się doświadczeniem.
    Jako, że wychowałem się na wsi a dodatkowo ojciec jest wetem i ma też swoje gospodarstwo to coś tam wiem w temacie zdrowia kur i innych zwierząt :).
    1. Najlepiej kupować młode kury z ferm chodowlanych – już zaszczepione. Chodzi mi o takie fermy, gdzie profesjonalnie rozmnażane są kury, następnie odsprzedawane na nioski a nie fermy, gdzie kury siedzą całe życie w klatce i znoszą jaja z „3″.
    2. Kiedy kupujecie nowe kury, najlepiej pozbyć się wcześniej starych, niestety te stare często mają już jakieś infekcje, więc te nowe, mniej odporne szybko mogą coś złapać i będą padać.
    3. Przy wymianie kur idealnie byłoby odkazić kurnik.
    4. Kiedy jakaś kura w stadzie coś złapie, to albo leki, albo likwidować. Inaczej reszta też złapie.
    5. Nie ma co iść na rekordy życia kur, najlepiej, wymieniać je raz do roku/ 1,5 roku.
    6. Kury muszą mieć ciepło i jasno więc zimą wskazane jest doświetlanie, wtedy mimo złej aury jaja będą :). Byli nawet tacy co eksperymentowali. Światłem oszukiwali naturę i z jednej doby robili dwie, coby kury znosiły dwa razy więcej jaj. Udało się ale jaja były lichej jakości.
    7. Kury uwielbiają suche kąpiele w piasku, więc dobrze jest zadbać o to również zimą- jeśli się da. Dla kilku kur wystarczy jakaś większa micha z suchym piaskiem.
    8. Myślę, że u nas kury dostają jeszcze jakieś witaminy ale tak bardzo nie wnikałem, no i mają do oporu dużo przestrzeni i zieleni. W każdym gabinecie wet. będą mieli witaminy i dodatki paszowe, nie ma w tym nic złego – ot suplementy.
    9. Co do „podkładów”, czyli ściemnionych jaj w gniazdach, to polecam piłeczki ping – pongowe. Niemniej jednak to znoszenie jaj gdzie popadnie i u nas też jest problemem ale to z czasem jak kury już nabierają ” doświadczenia” i poznają obejście. W pierwszych miesiącach od zakupu, znoszą jaja grzecznie w gniazdach:).
    10. Opór słoma – kury muszą mieć sucho. Najlepiej żytnia lub pszenna bo są zawsze czystsze i suchsze od np. owsianej.
    Strasznie dużo tego wyszło.
    Przepraszam, że bezczelnie pozwoliłem sobie na takie ingerowanie w tym miejscu ale chciałem dobrze, może moja wiedza praktyczno – teoretyczna komuś się przyda :).
    P.S. Króliki są strasznie wymagające i łatwo zapadają na choroby. Trzeba pilnować szczepień, bo jeśli latem jest np. dużo komarów to, nie mają szans – najpierw dostają bąbli a później będą padać. Jeśli dostają trawę i warzywa to czyste bez piasku, inaczej będą chore, choroby nie przypomnę sobie, ale jakaś paskudna. I kilka innych takich detali.

    Pozdrawiam

    • karolina
      Październik 22, 2017

      choroby to myksomatoza i kokcydioza – umieralnośc 100% nam przy mykso padło w ciągu 3 dni 40 królików

  • Anus225
    Listopad 12, 2015

    Witajcie, u nas pasja hodowania kur ozdobnych to konik mojego 7 letniego synka..no i mieszczuchy poszły mieszkać na wieś i po 5 latach mają kurnik i 80 kur…minohiki, silki itp…rewelacyjne hobby!! Kury można oswoić ( oczywiście śmieci wynosić z domu nie będą ale mój synek ma ukochaną kurkę z którą odrabia lekcje;-))) Polecam. Kurnik mamy izolowany i styropian w ścianach. Na zimę wybiegi ogacone folią ogrodniczą. Nie ma tedy przeciągu i mniejsze ryzyko chorób płuc. Ale wpis super! Gratulacje.

  • matek998
    Listopad 23, 2015

    Witam chciałbym kupić 1000 kur i sprzedawać jajka .Czy myślicie że to dobry pomysł na biznes?

    • Księżniczka w kaloszach
      Listopad 24, 2015

      Nie wiem, to juz przemysł a nie na własne potrzeby.

  • Mieczysław Kulaszewicz
    Grudzień 12, 2015

    Jakie kury są najbardziej odporne na zimno.

    • Księżniczka w kaloszach
      Grudzień 13, 2015

      Hmm większość jest odporna. Wszelkie bojowce, japońskie nie są odporne. Polskie odmiany, kurki pawłowskie są odporne. Moje zielononóżki też dobrze zimowały.

  • Bartosz Drużba
    Grudzień 25, 2015

    Mam 11 lat i czy mogę hodować kury czy nie mogę hodować kur ?

    • Księżniczka w kaloszach
      Styczeń 9, 2016

      Zapytaj rodziców;]

  • Anna
    Styczeń 24, 2016

    Witam,
    niedługo przeprowadzamy się na wieś i szukam skutecznych metod na ograniczenie kleszczy na naszej działce. Starsza córka od lat choruje na boreliozę i to jestem naprawdę poważna choroba. A przecież nie da rady cały czas psikać się chemicznymi specyfikami. Znalazłam informację, że kleszcze ze smakiem zjadają kury i bażantowate. I chciałam zapytać, czy hodując kury zauważyłaś jakiś wpływ na kleszcze? Z góry dziękuję za odpowiedź!

    • Księżniczka w kaloszach
      Styczeń 25, 2016

      Nie zauważyłam, pewnie trzeba byłoby mieć baaaardzo dużo kur!

  • Anna
    Styczeń 28, 2016

    Świetnie napisane,ze swadą i konkretnie,dużo potrzebnych rad dla początkujących.Wiele skorzystałam i bardzo Ci dziękuję.

  • kinia
    Luty 6, 2016

    Świetny wpis. My mamy podobny styl życia. Właśnie wyjmuję z inkubatora kolejnego (chyba już 20-tego) pisklaka zielononozki.
    Generalnie mam bardzo podobne doświadczenia np. co do gęsi i kaczek ale w dwóch kwestiach pozwolę się nie zgodzić…
    Pierwsza dotyczy tzw fermowek . Często z uwagi na ekonomię są wyprzedywane wyniesione po pierwszym rzucie, nie opłaca się przetrzymywac w okresie pierzenia. Takie kury po ok. miesiącu szczęśliwego życia na wolnym wybiegu potrafią odwdzięczyć się nowemu właścicielowi masa jajek. Wielu moich sąsiadów ma takie właśnie kury i są mega zadowoleni.
    Drugia sprawa to legi z inkubatora zdecydowanie jest to rozwiązanie opłacalne i ekonomiczne a co do pracochlonosci zależy od typu inkubatora. Minusem jest fakt ze jednak to nie natura…
    Przeprowadzilam legi zarówno sztuczne jak i naturalne i zdecydowanie wygrywa inkubator. Oczywiście widok pisklakow z kwoka jest niesamowity ale obarczony duży większym ryzykiem niepowodzenia.

    Pozdrawiam serdecznie

    • wojciech
      Luty 14, 2016

      Ilu tygodniowe kurczaczki wpuszcza sie do kurnika, biorac pod uwage ze teraz jest luty, jestem z bialego stoku i czy masz poleconego sprzedawce kur

      • Księżniczka w kaloszach
        Luty 14, 2016

        Ja swoje kurczaczki wyklute w lutym wpuszczałam do kurnika dopiero w maju, jak były podrośnięte nieco. Wbrew pozorom te kurczaki wolno rosną. Na giełdzie gdy kupuję kury, to kupuję takie 16 tygodniowe i wpuszczam je wprost do kurnika.
        Nie mam poleconego sprzedawcy, kupuję kurki na giełdzie na Andersa albo w Knyszynie. W zeszłym roku niestety większość kupionych kur jak się okazało miała kokcydiozę i mi padła, zarażając przy okazji mojej hodowli kurki. Po zakupie lepiej mieć kawałek miejsca by zrobić nowym ptakom kwarantannę.

  • Sebastian
    Luty 13, 2016

    Witam!
    Jakie wymiary powinien mieć kurnik na 6-8 kur? chodzi mi o wymiary podłogi (powierzchnię m2). 2x2m będzie OK?

    Pozdrawiam!

    • Księżniczka w kaloszach
      Luty 14, 2016

      Spokojnie 2×2 będzie ok. Pamietaj tylko, by zrobić grzędy, po de facto powierzchnia podłogi ma mniejsze znaczenie niż ilość grzed. Choć moje lubią się cisnąć na jednej;]

      • Sebastian
        Luty 14, 2016

        Dziękuję za informację. O grzędach pamiętam.

        Rysuję właśnie „projekt kurnika” i jeszcze wygodniej byłoby mi zrobić 1,25 x 2 m, tylko czy to nie będzie za mała powierzchnia?

        • Księżniczka w kaloszach
          Luty 15, 2016

          Pamiętaj, że im większy tym lepiej. Bo z doświadczenia wiem, że potem człowiek kupuje więcej kur niż planował;]

          • Sebastian
            Luty 15, 2016

            OK, słusznie :-)

          • Księżniczka w kaloszach
            Luty 15, 2016

            Wiesz, zaczyna się od kur, potem kaczki, gęsi, bażanty i mało miejsca;]

          • Sebastian
            Luty 15, 2016

            mieszkam w miejscu, gdzie jest b. dużo bażantów (dzikich), więc może je sobie podaruję :-D

  • deelishis
    Luty 25, 2016

    Fajny wpis! Już jestem zachęcona żeby założyć kurnik. Fajne trzeźwe spojrzenie. Pozdrawiam!

  • Jola
    Marzec 6, 2016

    Czesć.Dziekuję za super artykuł.Zamierzam kupić kury i staram się dużo o nich dowiedzieć. Planuję zakup 8-10 kur niosek( leghorn, karmazyn, zielononózka, dominant), po dwie sztuki.Jak myślisz, czy mimo różnych ras będą żyły w zgodzie, w jednym kurniku?Jakiej – minimalnej – wielkości wybieg powinnam ogrodzić?Jaką karmę mam kupić dla niosek (chciałąbum ekologiczną, bez GMO)?: Jakiej Ty używasz? Jeśli sama robisz – jakie proporcje.Z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie.Jola

    • Księżniczka w kaloszach
      Marzec 7, 2016

      Nie karmię kur żadna paszą. Wg mnie na rynku nie ma dobrej paszy. Karmię je owsem, pszenicą i tym co zbywa w mojej kuchni.
      Co do kurek – ja miałam jednocześnie i silki i liliputy i towarówki. Wszystkie żyły ok, wszystko zależy od kurzych charakterów. Choc mówi się, że zielononóżki są najbardziej butne.

  • Sebastian
    Marzec 8, 2016

    Hej!
    Kończę budowę kurnika 2×2 metra wysoki na 1.8m z przodu, 1,6m z tyłu (dach jednospadowy).

    Wykonałem jedno okienko 40x40cm od frontu, czy to wystarczy? czy dorobić jeszcze drugie okienko na innej ścianie, żeby w środku było jaśniej?

    • Księżniczka w kaloszach
      Marzec 11, 2016

      Ja bym zrobiła, im więcej światła tym lepiej wg mnie:D

  • Iza
    Marzec 10, 2016

    Zastanawiam się nad własną hodowlą, jednak obawiam się że kury (na razie 3-4) puszczone wolno rozdziobią mi calą trawę w ogrodzie do gołej ziemi.. Czy moje obawy są słuszne? Czy lepiej wydzielić, odgrodzić kurom pewien obszar?

    • Księżniczka w kaloszach
      Marzec 11, 2016

      Lepiej ogrodzić, wyżrą kwiatki, trawę wydrapią i wszędzie będą kurze kupale;]

  • Sebastian
    Kwiecień 3, 2016

    Hej,

    od dzisiaj mam kury! :-) 6 zielononóżek.
    Kurnik zrobiłem jak pisałem -2×2 m, wysoki na ok. 1,8m. Ociepliłem ściany styropianem, wieje trochę jedynie przez podłogę, bo deski się rozsychają i robią się szpary.
    Kury mają 9 tyg.

    Czy powinienem dogrzewać im kurnik w nocy? temp. nie spada w nim poniżej 7-8 st. C (nawet przy poprzednich zimnych nocach).

    • Księżniczka w kaloszach
      Kwiecień 4, 2016

      Gratuluję!
      Ja swoich nigdy nie dogrzewałam, myślę że nie zamarzna:D
      Powodzenia!!!

      • Sebastian
        Kwiecień 4, 2016

        nawet takich maluszków?

        • Księżniczka w kaloszach
          Kwiecień 4, 2016

          Nie wiem czemu, ale przeczytałam że 19 tyg;] 9 tyg to maluchy, ale pytanie jakie miały warunki wcześniej. Może włącz im kwokę z czasowym włącznikiem?

          • Sebastian
            Kwiecień 4, 2016

            Wcześniej były w ciepełku, u mnie pierwszy raz wychodziły na dwór :-)
            Jaka niska temp. może im zaszkodzić w prawidłowym rozwoju?

          • Księżniczka w kaloszach
            Kwiecień 4, 2016

            Jak były w ciepełku, to masz odpowiedź, ja swoje dogrzewałam, ale mieszkały w stajni, gdzie było na plusie.
            Nie mam pojęcia, jaka temp. szkodzi, ja bym włączyła kwokę i zobaczyła czy idą się grzać, czy raczej uciekają od ciepełka.

          • Sebastian
            Kwiecień 4, 2016

            Gdy dziś rano wszedłem do kurnika było 6 st. C w środku, 5 kur było na grzędach (różnych), a jedna w kącie kurnika… mam jedynie jakiś stary kaloryfer elektryczny (olejowy), mogę im go tam zainstalować na noc, aczkolwiek w tej chwili jest 15 st. C u mnie (na zewn.)

  • Ewelina
    Kwiecień 15, 2016

    Dzień Dobry
    Super praktyczny opis „kurnikowych przygód”. U mnie właśnie dobiega końca budowa wybiegu i kurnika i mam pytanie o jedzenie. Do tej pory wszystkie resztki warzyw, owoców a nawet kwiatków z wazonu wyrzucałam na kompost. Czy teraz mogę to wszystko dawać kurą czy mam robić jakiś podział? Z góry dziękuję za fachową poradę :-)

    • Księżniczka w kaloszach
      Kwiecień 21, 2016

      Ja kwiatki na kompost, reszte kurkom;]

  • qaro2
    Kwiecień 16, 2016

    Bosko od 2 lat stopniowo przerzucam się na zdrową żywność przyszedł czas na jajka podziwiam ludzi takich jak Pani kilka zdań i wiem już wszystko o hodowli kur pojutrze buduję kurnik Pozdrawiam i dziękuję za poradę

  • Marta Ligowska
    Kwiecień 24, 2016

    Witam mam pytanko tesc moj kupił 5 kurek nie ma narazie kurnika zrobił jednak im taka duza klatke i wyscielil słoma po jednym dniu zdechła jedna a po dwóch druga nie wiadomo dlaczego. Podejrzewa ze kury wogole nic nie jadly. Drugie pytanie po jakim czasie moge kury wypuszczac mam ogrodzenie i zasadzona lucerke dla kurek lecz nie wiem czy od razu moge im otworzyc drzwiczki zeby sobie wychodziły. pozdrawiam

    • Księżniczka w kaloszach
      Kwiecień 25, 2016

      Moje kury jak je kupuję wychodzą od razu, jak się kupuje kury trzeba pytać w jakich były warunkach wcześniej, co jadły. Może teść kupił jakieś chore sztuki.

  • swojskiejaja.pl
    Czerwiec 4, 2016

    Ja mam kury z różnych źródeł. Młode jak i z odzysku z fermy klatkowej. Fajnie widać jak przez kolejne tygodnie od tych drugich zmienia się jajko z fermowego na wiejskie :) Kury też nabierają sił witalnych i wyglądają z dnia na dzień coraz lepiej. Jednak wolny wybieg i naturalna pasza dobrze na nie wpływa. Co prawda przez ok miesiąc przy przestawianiu kury przestają się nieść, ale to i tak nie duży problem bo te jajka nie są wiejskie, więc je sprzedajemy w tym czasie jako fermowe z wolnego wybiegu :)

  • Danek DEŃCA
    Czerwiec 7, 2016

    2016-06-07
    Dzień Dobry. Cenię mądrość stadka (8+1), współżycie zróżnicowanych „kuro-osobowości” ze sobą nawzajem i z nami – ludźmi. Można przyjąć, że są one razem wzięte, jak jeden pies w dziewięciu kawałkach.

    Moje pytanie o poradę jest, czy znana jest przyczyna pozostania kur na noc poza (np. obok mają dzienną grzędę) kurnikiem? Sporadycznie jedna z nich ma w zwyczaju udawać słowika na gęstej czeremsze. Ostatnio jednak cztery, w tym dwie młódki, wybierają dzienną grzędę.

    • Księżniczka w kaloszach
      Czerwiec 14, 2016

      Ja swoim przycinam lotki w jednym skrzydle i tym samym przestają latać jak słowiki!

  • Alina
    Wrzesień 14, 2016

    Super!! A chcialam sie dowiedziec – niedwno kupilam domek i chce miec kurki powiedzmy ze mamna nie miejsce juz gotowe, tylko zbliza sie zima, jak to jest jak sie robi zimno? kurki dalej lataja po polu czy siedza raczej w kurniku? Jestem zielona w tym temacie, dzieki za pomoc! Pozdrawiam!

    • Księżniczka w kaloszach
      Wrzesień 19, 2016

      Moje wychodzą w każdą pogodę:D

  • Stachu
    Wrzesień 22, 2016

    Witam.
    Świetny tekst. Ja zaczynam dopiero przygodę z kurkami, więc miałem okazję aby się podszkolić. Mam jednak pewien problem z kogutem. Pieje bowiem cały dzień co minutę lub co dwie. Czasem co trzy. Szwagier powiedział, że kogut zwyczajnie się zawiesił i trzeba go oddać do serwisu. Wiadomo, że szwagier żartuje, ale co z tym pianiem zrobić? Czy to normalne? Ptaszysko zaczyna piać od czwartej rano i tak do wieczora. Gdzieś spotkałem się z opinią, że kogut się drze na zmianę pogody. W tym wypadku się to nie sprawdza. Co odbiło mojemu kogutowi? Czyżby podyktowane to było obecnością większej liczby kur, bo jest ich prawie 30? Nie jest w stanie zdecydować się za którą kurę się brać i dlatego łazi wkurzony i pieje?
    Moje kurki są ładne, zadbane, tylko jedna jest zapuszczona, ale to na jej własne życzenie bo włażąc pomiędzy różne rupiecie psuje sobie pióra. Jedna kura umarła mi przed miesiącem. Miała w zwyczaju przefruwać garaż. Wchodziła na pieniek, potem na kupę drewna, na dach garażu i fru na drugą stronę. Trzeba było obciąć jej skrzydła. Kura nie przywiązała do tego faktu wagi i po zabiegu ruszyła na dach. Spadła jak kamień po drugiej stronie i skręciła sobie chyba kark. Miała problem z wejściem na kupę drewna i to już powinno dać jej do myślenia. Że coś nie gra i nie ma zielonego światła na latanie. Szkoda zwierzaka. Reszta kurek jest bardzo zdyscyplinowana. Niosą dużo jajek. Ostatnie dni to było przeważnie od 14 do 18 sztuk a więc średnia raduje mnie. Ciekaw jestem jak będzie gdy nadejdą chłody. Moja żona uwielbia jajka na miękko. Chętnie przyrządzam jej te jajka korzystając z telegazety. To znaczy z zegara. Równe pięć i pół minuty po wrzuceniu do gotującej się wody. Do czego innego nie używamy telewizora, tylko do tych jajek. Poważnie. Życzę Autorce bloga Wszystkiego Najlepszego, zdrowych kurek i smacznych jajek. I liczę na odpowiedź co z tym kogutem…

    Z poważaniem

    Stachu

    • martencja
      Listopad 29, 2016

      Moim zdaniem to młode koguty pieją bardzo często, starszy już tak się nie wysila

  • PatronX
    Wrzesień 22, 2016

    Hoduję w przydomowym ogródku ponad 30 kur i codziennie zjadam 10 jajek. Jajka to podstawa mojej diety.

    • Anna
      Październik 11, 2016

      Dziękuję za pocieszenie, ale wczoraj było jedno jajko, po podłożeniu tzw. podkładki. Zupełnie o tym zapomniałam, u nas zawsze mama zostawiało jajo na podkładkę.

      pozdrawiam,
      Anna

  • Remi.
    Wrzesień 28, 2016

    Cześć.

    Ciekawie napisany tekst ;)

    Może kupię sobie kilka kurek na wiosnę ;p

    Sukcesów w hodowli.

  • Anna R.K.
    Październik 8, 2016

    W poszukiwaniu pomocy, natrafiłam na ten wpis. Pozdrawiam z miejskiego koszmaru. Aby nieco złagodzić moja tęsknotę za wiejskim życiem i chyba tak na prawdę dlatego, że mam teraz małą córeczkę, założyłam kurnik. Mam to szczęście, że mieszkam w domku z ogrodem. Mam już te kurki, z dwóch źródeł, +- 3 tygodnie i jajek ani widu. Mąż zaśmiewa się do rozpuku z mojej hodowli, a ja buszuje po necie w poszukiwaniu ratunku. Mam kurnik z dużą wolierą, 6 kurek i bezradna minę. Czy to może okres bez nieśności się zaczął. Sam Już nie wiem co robić. Karmię pszenicą, kukurydzą i zieleniną z ogrodu. i NIC nie ma w gniazdach.

    • Księżniczka w kaloszach
      Październik 11, 2016

      Być może taki czas, u nas też jakiś miesiąc temu przy 12 kurach gniada puste były

  • Beatrice
    Październik 16, 2016

    Fajnie poczytać, że w dzisiejszych, szalonych czasach są jeszcze ludzie, którzy pasjonują się takimi historyjkami jak hodowla domowych kur ! Ja mam kury od roku i uczę się każdego dnia ! Zaczęłam od kurnika – duży – 4×4 m, z oddzielną sionką na paszę. Całkowicie ocieplony i doświetlany zimą do 14h, duże, panoramiczne okno pozwala mi trzymać je przy bardzo niskich temperaturach zamknięte. Ściółka ze słomy a na podgrzędzie wióra drzewne, które sprzątam raz w tygodniu, co pozwala utrzymać kurnik czysty przez cały rok. Na początku miałam 7 kurek, kupionych od hodowcy i 5 kupionych od gospodarza ! Ogromna różnica ! Od hodowcy, przy tym samym jedzeniu co od gospodarza, kury są słabe, niosą się sporadycznie i wyglądają jak strachy na wróble. Miałam jednak ok. 9 jajek dziennie ! Teraz jest mniej – padły 4 od hodowcy. Na szczęście udało mi się wyhodować 12 kurczaków ( odbierałam „poród” cały dzień – rada starej sąsiadki, żeby odbierać nowo narodzone w pudełeczko i oddać kwoce jak się wszystkie wyklują, żeby ich nie zgniotła ! Wszystkie mają teraz 5 miesięcy o wyglądają lepiej niż te z zeszłego roku ! Duży wybieg, pszenica, mielona kukurydza i osypka ( te dwie w minimalnej ilości ), siemie lniane ( ok. Szklanki ) , zielenina z ogrodu i łąki i codziennie świeże mleko od krów sąsiada, które uwielbiają ! 4 koguty podzieliły stadko i każdy rządzi swoimi dziewczynami ! Cały wybieg zabezpieczyłam od góry siarką i wysokim ogrodzeniem ! Teraz z niecierpliwością czekam na pierwsze jaja od moich maluchów ! Tak karmione potrafią znieść jajka o wadze 102 gramy i nie mam częstych przerw w niesieniu się – nawet wtedy mam 4 jajka ! Jeżeli mogłam w czymś pomóc to super – powodzenia wszystkim i życzę tyle frajdy co mam z tego zajęcia !

  • koczkoko
    Listopad 11, 2016

    ja mieszkam w mieście i mam 2 kury :)
    odchowałam od małego ok.20 kur wszystkie oprócz tych daliśmy na naszą działkę
    dlacz\ego? bo one są chore (na nóżki jedna kuśtykka od urodzenia a druga złamała) normalnie odrazu zostałyby odstrzelone a u nas jest im dobrze żyją już prawie rok i są baaardzo oswojone <3
    i karmione są paszą, odpadkami, twarożkiem i wszystkim co dobre ::)) piją wodę i serwatkkę
    a czasami mi wchodą na kolana i ostatnio gdy jadłam kanapkę z serem to jedna z moich kurek mi zaczęła pożerać ser :)

  • Alvaro
    Listopad 19, 2016

    Dzien dobry,
    Dziękuję bardzo za info, super ciekawe!
    Chcę mieć 2 kury ale żona nie pozwala bo mówi ze będą śmierdziało, mogę zapytać o Pani doswiadzenia na ten temat? (Nasz działka będę miała prawie 1000 m2)
    Pozdrawiam.

    • Anna.R.K.
      Listopad 21, 2016

      Z mojego punktu widzenia, powiem, że jak żona nie chce kur, to nawet jak by kupciały perfumami to i tak będzie to śmierdziało. Radzę dogadać się z żonką. 2 kury to prawie zero zanieczyszczeń. Jak kurniczek będzie elegancki i tak ja zrobiłam w formie mobilnej to kurki odchwaszczą, nawiozą i zbronują :).
      Pozdrawiam,

  • H
    Listopad 26, 2016

    witam Księżniczko!
    Czy kurnik 3,75x 2,50 m wystarczy na 30 kur i 2 koguty?
    Pozdrawiam.

    • Księżniczka w kaloszach
      Listopad 28, 2016

      Wydaje mi się, że spokojnie!

      • Maniek
        Sierpień 3, 2017

        Ty zabijasz stare kury i koguty?

        • Księżniczka w kaloszach
          Sierpień 4, 2017

          Nie mam starych kur i kogutów, jesienią młode ptaki drapieżne na przelotach zwykle coś upolują.

  • Justyna orzechowska
    Styczeń 14, 2017

    To bardzo fajne

  • Justyna Orzechowska
    Styczeń 14, 2017

    jest to fajna żecz

  • Janka Rosiarz
    Luty 24, 2017

    Mam takie samo poidło zamówione na hodowlanym.pl
    Nic nie piszesz czy twoje kury się dziobią? U mnie jest ten problem w czasie lęgów. Odgradzam wtedy te agresywne , a Ty jak sobie z tym radzisz?

    • Księżniczka w kaloszach
      Luty 24, 2017

      u mnie dziobią się niezbyt często, więc nie mam takiego problemu

  • Daga
    Luty 28, 2017

    bardzo pomocny artykuł, dziękuje i obserwuje dalej:)

  • Kamila
    Marzec 13, 2017

    Witam,
    Widze wiele komentarzy o małych hodowlach kur (ok 4-6 sztuk). Mieszkam w domu wolnostojącym z niewielkim ogrodem i wokół mam sąsiadów. Mam świadomość, ze o czystość kurnika należy dbać, moje obawy w dalszym ciagu dotyczą nieprzyjemnego zapachu, który moze jednak przeszkadzać sąsiadom. Czy możecie podzielić sie swoim doświadczeniem, czy tak małe kurniki sa uciążliwe w zapachu?

    • Sebastian
      Kwiecień 18, 2017

      niestety od kurnika nieraz nieźle zawieje, więc w bezpośrednim sąsiedztwie może być rożnie ;-) Ja mam kurnik w rogu działki, gdzie żaden sąsiad na stałe nie przebywa, nie ma żadnej altanki itp.

  • Pharea
    Marzec 21, 2017

    Świetny artykuł! :)

  • revvi
    Marzec 26, 2017

    a ja mam takie pytanie jakie jaja podlozyc pod kure jesli juz jest kwoka by wiekszosc kurczaczek bylo kurkami,nie koguty,bo wiecej legnie sie kogutow od kurek,od czego to zalezy od jajek?

    • Księżniczka w kaloszach
      Kwiecień 18, 2017

      Nie bawilam sie w to wiec nie pomoge

  • Daniel
    Kwiecień 9, 2017

    Rewelacyjny artykuł i równie dobre komentarze. W tym roku chcemy zaczynać z kurami. Mamy nadzieje że się uda :)

  • Robert
    Kwiecień 15, 2017

    Modyfikujemy drzewa od tysięcy lat szczepiąc je. Podobnie z tysiącami krzyżówek zwierząt gospodarskich. Nie dajmy się zwariować z GMO. Trzeba spojrzeć szerzej, walczyć naprawdę z szkodliwymi zjawiskami, jak przykładowo wdychanie spalin samochodowych czy nagminne palenie śmieciami plastykiem na prowincji. Wyprowadziłem się do stolicy też z tego względu, że jest czystsze powietrze niż w małym mieście, gdzie smog jest co najmniej klika razy głębszy. Nie da się oddychać w sezonie zimowym.

    • szczurzyca
      Sierpień 15, 2017

      Panie Robercie, szczepienie drzew a inżynieria genetyczna to, przepraszam, niezupełnie to samo… Księżniczka ma rację unikając paszy GMO – gdyby Natura uznała potrzebę modyfikacji, sama by ją wprowadziła. Człowiek uwielbia zabawę w Pana Boga(dla wierzących)/Matkę Naturę(dla niewierzących) a tak naprawdę jego wiedza to promil promila tego, jak zorganizowany jest świat. Co do szkodliwych zjawisk: ja akurat wyprowadziłam się ZE stolicy a Pana- jako wroga spalin -muszę ostrzec: po stolicy kręci się parę samochodów, raczej o kilka więcej niż po małych miejscowościach, więc tych spalin spotka Pan trochę, proszę uważać.

  • Oliwia
    Kwiecień 26, 2017

    Też mam kury i też kiedyś miałam problem z drapieżnikami-jastrzębie, kuny, lisy-wystarczyło raz nier dopilnować i nie zamknać kurnika na czas, a większość stada w ten sposób traciłam. Do momentu, aż mój mąż postanowił odstawiać młode kózki do kurnika. Po prostu nie gdzie je wstawić i mimo moich protestów wylądowały w kurniku z kurami. od tego czasu -a to już trzy lata nie zniknęła ani jedna kura. Ubywają w sposób naturalny-znaczy zjadamy je lub bywa, ze trzeba zabić bo któraś zaczyna chorować i w jednym przypadku kura została zaduszona przez kózki, ale nioe straciłam ani jednej kury z powodu drapieżnika

    • Rolnik
      Sierpień 3, 2017

      Sama zabijasz drób?

      • Księżniczka w kaloszach
        Sierpień 4, 2017

        Moj mąż, jeśli zachodzi taka potrzeba. Ale ja mam same nioski.

  • Anna
    Kwiecień 26, 2017

    Niestety moja hodowla też miała być samo obsługowa i nie udał się zamysł. Wszystko przez lisy. Tylko wypuszczę kuki na ogród i bach, kur nie ma. Podkopuje się drań. Ale na kozę nie mam tam miejsca. Poza tym mąż by mnie wyśmiał okrutnie.

  • Renata
    Maj 16, 2017

    I ja następna, ku pośmiewisku całej rodziny i znajomych chcę hodować kurki, około 6 sztuk.
    Nie wiem jak przekonam męża żeby ogarnął całą techniczną stronę, ale pomysł powinien wypalić. W tym roku przeprowadzamy się na wieś, dom już prawie gotowy, działka 25 arów, no grzech nie trzymać kurek prawda?

    • Sebastian
      Sierpień 2, 2017

      Grzech i wstyd :-)

  • justyna
    Sierpień 3, 2017

    Co do jednego się nie zgodzę… Kury są bardzo mądre :)

  • szczurzyca
    Sierpień 15, 2017

    Szanowna Księżniczko w Kaloszach! Dziękuję za wspaniały artykuł. Jestem bardzo początkującą kurowniczką małego kurnika, choć wieśniakami zostaliśmy z mężem 11 lat temu. Towarzyszą nam koty, psy, w tym roku buduje się wreszcie stajnia i ów wspomniany kurnik (oddalone od siebie, a jakże…). Może zainteresuje Cię jednak kurza inteligencja? Polecam warsztaty dr Gołąba (tak, to ten od kopyt). Trzymam kciuki za powodzenie Twoich wsiowych przedsięwzięć i tych wszystkich osób, które tu zainspirowałaś. Powodzenia, Neowieśniacy!

    • Księżniczka w kaloszach
      Wrzesień 7, 2017

      Kojarzę temat warsztatów, choć mam wrazenie, że nie dogadałabym sie na nich ze względu na różnorodność światopoglądów;] Pozdrawiam ciepło!

  • Ewa Puzio
    Sierpień 18, 2017

    witam. Znalazłam na allegro taki mały kurniczek. Czy dwie kury nie zanudzą sie w nim i czy nie jest za mały. http://allegro.pl/klatka-kurnik-dla-kur-promocja-i6920982681.html

    • Księżniczka w kaloszach
      Wrzesień 7, 2017

      Posiadanie dwóch kurek wg mnie nie ma sensu, nawet tylko na własne potrzeby. Ja bym kupiła minimum 4.

  • animalslover
    Sierpień 20, 2017

    Witam, mam pytanie. Czy kury są stadne? Tzn. zawsze je widuję w stadzie (wniosek nasuwa się sam), ale czy jedna kura przeżyje sama (mają kurnik i resztę niezbędnych rzeczy)? Pozdrawiam!

  • agusjon
    Sierpień 24, 2017

    Witam!
    Mam 9 kurek i jednego koguta. Niestety co jakiś czas któraś mi choruje i nie wiem czy je źle karmię (czyli za dużo) czy jest to naturalna selekcja. Choroba objawia się tym, że taka kurka robi się senna, przesiaduje w kurniku, śpi mało je. Aż w końcu jest taka słaba że trzeba ją niestety „uśpić”. Na początku miałam koguta i kurkę łapciate karzełki, dwie seremki złote. Wszystkie prześliczne kupione przez internet z dwóch źródeł. Niestety już nie ma ani jednej. Teraz mam 5 czubatek – miały być kurki ale chyba dwa będą kogutami, dwie kurki rosa i dwie takie normalne kupione tydzień temu. Miały znosić jajka od pierwszego dnia. Niestety nie mam jeszcze ani jednego jajka a kurnik mam od wiosny. Czy coś robię nie tak? Proszę o radę.

    • Księżniczka w kaloszach
      Wrzesień 7, 2017

      Moje kurki z wiosny dopiero zaczynają się nieść. A „senność” kurek to wg mnie kokcydioza.

      • Agnieszka Jońska
        Wrzesień 7, 2017

        Dziękuję za odpowiedź. Czyli radzisz poczekać cierpliwie na jajeczka od młodych czubatek? A z tą kokcydiozą iść do weterynarza i dać wszystkim antybiotyk? A czy przy tej chorobie kury które już się niosły mogą przestać się nieść?

        • Księżniczka w kaloszach
          Wrzesień 7, 2017

          U nas na kocydiozę nie działały leki od weta, zwykle kury po prostu padały niestety…

  • Annamaria z Nordhytta
    Wrzesień 27, 2017

    Cześć, dzięki za świetny artykuł, mnóstwo cennych informacji! :) Ja zawiesiłam studia, wyjechałam na północ Norwegii, remontuję dom z chłopakiem i też kupiliśmy dwa kurczaki. Zainteresowała mnie Twoja wzmianka o dziobaniu w głowę. Nadal nie wiem jakiej płci są moje kurczaki (chcieliśmy dwie kury, ale sprzedawczyni stwierdziła, że nie wie jakiej jej kurczaki są płci), teraz niestety jak się bawią wyglada to jak walki kogutów. Jak kurczak, który był ostatnią nadzieją na bycie kurą dwa dni temu zaczął dziobać drugiego do krwi w głowę to już w ogóle zwątpilismy. Nie rozumiem dlaczego ten dziobany nadal lgnie do dziobiącego, czy rozumiesz o co chodzi? Czy myślisz, że dziobiący, który generalnie jest życiową lamą, zaczął to robić bo jest kogutem, bo ma za mały teren, za mało jedzenia, za dużo stresu? Czy uważasz, że jak wprowadzimy więcej kur, to będzie kontynuować ze swoją agresją? Jakie relacje mają Twoje koguty? Czy uważasz, że dziobiący kurczak może mieć zły wpływ na dziobanego (też zacznie wykazywać agresję)? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)

    • Księżniczka w kaloszach
      Wrzesień 28, 2017

      Ja generalnie uwazam że 2 sztuki to zły pomysł i że na obie strony ma to zły wpływ. U nas takie akcje zakonczyły się po kupieniu wiekszej ilosci.

      • Annamaria z Nordhytta
        Wrzesień 28, 2017

        O kurcze ;) Dzięki za odpowiedź i radę! :)

    • Iza
      Październik 1, 2017

      Ja chowie kurki począwszy od inkubatora. Kurki bardzo reaguja na moj glos. Sa oswojone. Mam ich do 15 plus kilka perliczek. Jajka sa przepyszne. Polecam.

  • Zbigniew Bielecki
    Listopad 3, 2017

    Witam, świetny blog ….. super przystępna forma. Właśnie dzisiaj wpadlem na pomysl kilku kur /10 szt/. Drewniak w ogrodzie mogę im oddać, miejsce na wybieg jest. Kwestia douczenia się co i jak i witajcie kurki. Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję stronki.

  • Krzysiek
    Listopad 20, 2017

    Szukałem informacji o kurnikach, kurach nioskach i trafiłem na powyższy tekst…Pracę już dziś przerwałem i czytam…..czytam wszystko po kolei…kapitalne. Jestem pod wrażeniem! Wracając jednak do mojego planu na własne kury. Kurnik zbuduję sam, lubię takie majsterkowanie, materiał, narzędzia i umiejętności są więc technicznie do zrobienia. Zakładam posiadanie od 6 do 8 kur, które chciałbym zamknąć w tzw. kurzym traktorze, czyli zabudowanym siatką sześcianem na kółkach. Wybrałem takie rozwiązanie, zakładając że co kilka dni będę mógł przejechać kurnikiem w inne miejsce, na świeżą trawę. Nie chcę póki co stacjonarnego kurnika bo działkę dopiero adaptuję do własnego pomysłu, który cały czas ewoluuje :) Założenie dla naszych kur jest też takie iż przed zimą ich żywot dobiegnie końca a mięso powędruje do zamrażarki. Zastanawiam się, od kiedy (pora, miesiąc roku) można taki kurnik uruchomić? Jak już wyczytałem w Pani tekście istotne jest aby nie dać sobie wcisnąć nic „kuropodobnego” na etapie zakupu. Jedzenie też pozyskam naturalne + wszelkie „odpady” z ogródka który założyłem w zeszłym roku. Będę wdzięczny za opinię na mój pomysł na kurnik. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz