Dodatkowa gwarancja, ściema i naciągactwo czy niezbędny zakup?

niedziela, Czerwiec 5, 2016 15 1

Kupujemy coraz więcej sprzętu AGD  i RTV, bo jak twierdzą zgodnie serwisanci, takich urządzeń jak produkowano 15 lat temu już nie produkuje się. I zupełnie nie mają tu na myśli galopującego postępu technicznego, raczej fakt, że kiedyś produkowano sprzęt solidny, na lata, dziś produkuje się sprzęt który ma wytrzymać 2 lata gwarancji i finito. Czy to prawda? Czy warto przepłacać? Czy faktycznie taka gwarancja jest tym, co nam obiecują?wezmniedokuchni (19 of 35)

Odkurzacz automatyczny

Kupujemy razem z gwarancją, sprzęt jest drogi więc gwarancja dodatkowa na kolejne 3 lata jest proporcjonalnie wysoka. Naszą ochroną jest objęty sprzęt na 5 lat. Podczas dwuletniego okresu, jaki mamy „za darmo” odkurzacz psuje się sześciokrotnie. Z całego sprzętu zostaje tylko stara obudowa, wszystkie podzespoły zostają wymienione. Po dwóch latach, na gwarancji za którą zapłaciliśmy sprzęt psuje się raz. Czy opłacalne było wydawanie takiej kwoty? W tym przypadku średnio.
Kolejny odkurzacz automatyczny też ubezpieczyłam, mam go 3 miesiące i jest juz pierwszy raz w serwisie.

Iphone

Kupuję w sieci, proponują mi ubezpieczenie sprzętu, ale to dodatkowo miesięcznie wydatek do rachunku, w zasadzie 10 czy 20 zł miesięcznie to nie majątek, ale w skali  roku to już wieksza kwota. Odpuszczam, poprzedni sprzet spisywał się bez zarzutu, nie upadł, działał świetnie. W pierwszych 4 miesiacach użytkowania telefon mi upada, pęka ekran, ale telefon działa. W kolejnym miesiącu oprogramowanie szwankuje, reklamuję, sprzęt wraca w stanie niezmienionym, bo w przypadku uszkodzeń mechanicznych najpierw muszę zapłacić za usunięcie uszkodzenia mechanicznego w autoryzowanym serwisie producenta, by móc reklamować „bebechy”.  Koszt wymiany szybki jest równy kosztowi nowej słuchawki. Zostaję w ten sposób bez telefonu.
Telefon który mam obecnie ubezpieczyłam.

Kuchenka indukcyjna

Kosztuje 2500 zł. Gwarancja kosztuje 500 zł. Po podłączeniu psuje się w pierwszym tygodniu, po naprawie gwarancyjnej po kolejnym miesiącu mam znów wizytę serwisantów, którzy znów wymieniają to samo. Potem przez dwa lata w zasadzie jest spokój, trochę duzo pary jak otwieram piekarnik, jakaś ciepła metalowa ramka wokół. W zeszłym tygodniu dokonuje żywota. Jest dodatkowa gwarancja, przyjeżdża serwis. Stan kuchenki oceniają jako „śmietnik z tyłu budynku”, koszt naprawy przewyższa jej wartość. Ubezpieczyciel decyduje wymianę sprzętu na nowy, mam taką samą kwotę na wybór nowego sprzętu. Polisa, mimo, iż z 3 lat dodatkowych upłynęło tylko pół roku, według ubezpieczyciela przepada i nie przechodzi na nowy sprzęt.
Wolałabym  wydać mniej na kuchenkę, ale nikt mi nie zwróci różnicy w cenie, nie mogę również wybrać kilku artykułów w ramach tej kwoty. Średnio mi się podoba to rozwiązanie, ale nie ma innej opcji.

13344589_647351245443262_32605146183718341_n

Tak więc mam nową kuchenkę, ale ubezpieczenie nie jest w pakiecie. Decyduje jednak po przebojach, że wydam 500 zł i ubezpieczę.

Lodówka

Zanim kuchenka popsuła się na amen kupuję przez internet nową lodówkę, 3000 zł. Nie kupuję ubezpieczenia, bo to dodatkowe minimum 600 zł w opcji dodatkowych 3 lat. 780 zł w przypadku uszkodzeń mechanicznych – czyli huśtanie sie na drzwiach lodówki np.
W międzyczasie dzieje się cała historia z kuchenką, panowie z serwisu klarują mi że o rurek w nowych lodówkach z tyłu nawet nie można się dobrać, bo wszystko zapiankowane i zwykle nieprawialne.
Gorączkowo dzwonie na infolinię sklepu od lodówki z zapytaniem czy można dokupić ubezpieczenie. Można. Postanawiam nie huśtać się na drzwiczkach i wydać mniej. Klikam, płacę.
W międzyczasie z dystrybutora do wody zaczyna kapać woda…

Mam jeszcze trochę drobnicy z dodatkową gwarancja i bez. Czy polecam? Raczej chyba tak, po tym wszystkim co nas spotkało wolę dmuchać na zimne, zwłaszcza przy dużych kwotach. Nie polecam przy podejmowaniu decyzji sugerowania się opiniami z sieci o sprzęcie, rzeczony koszmar indukcyjny w sieci ma same peany. Ja nikomu bym nie poleciła indukcji z Electroluxa.

Z dodatkową gwarancją jest jak z assistance do auta. Zawsze wykupujemy assistance i zawsze wykorzystujemy. Zwykle do wezwania lawety. Samochód nie musi być wiekowy, by nagle się unieruchomił  na trasie. A  jednorazowa podróż lawetą pokrywa zwykle jego koszt.

A Wy kupujecie dodatkowe gwarancje? Korzystaliście z nich?

 

podobne wpisy

Komentarze: 15
  • Marta Wk
    Czerwiec 5, 2016

    Ja nigdy nie dokupuję gwarancji, bo zakładam że producent zaprojektował trwałość lodówki na maksymalny (5 lat) okres gwarancji i jeśli ma się coś zepsuć to i tak zepsuje się w pierwszych 2 latach. Poza tym, taki sprzęt bardzo szybko traci na wartości, a koszt wydłużenia gwarancji to czasem 1/5 ceny sprzętu. To się po prostu nie opłaca, bo czteroletnia lodówka kosztuje już ok. 1000 zł, a dodatkowa gwarancja kosztowała połowę tego, a jakie jest ryzyko, że się zepsuje między 3-5 rokiem? Moim sprzętom się jeszcze nie zdarzyło. :) Ale prawie pewne jest, że się zepsuje przekraczając 5-6 lat. :) Przynajmniej u mnie tak zawsze było z lodówkami Indesit (miałam 2) później była LG (ale sprzedałam ją z mieszkaniem więc nie wiem) i teraz od pół roku mam Samsung :) Ale i tak najwredniejszą politykę reklamacyjną prowadzi Philips. Unikam tej firmy jak ognia.
    Pozdrawiam
    Marta

  • larysan
    Czerwiec 5, 2016

    Nie kupujemy dodatkowych gwarancji. Pralka nam padła po 11 latach. Obecna ma 6 lat i działa. Płynu do płukania tylko nie pobiera. Kuchenka a w zasadzie piekarnik padł po 16 latach bez awarii (raz wymieniłam sama żarówkę i raz znajomy wymienił dyszę w małym palniku).
    Lodówka lat 15 miała gdy się z nią pożegnaliśmy. Masz po prostu pecha.

  • Ewa
    Czerwiec 8, 2016

    Korzystałam i jestem bardzo zadowolona :) Kupiłam przedłużoną gwarancję na laptopa za 159 zł czyli po prostu wydłużenie gwarancji do 4 lat (w EasyProtect). Czytałam dużo na ten temat zanim się zdecydowałam i moja rada to rozróżnienie ubezpieczenia i roszerzonej gwarancji – ochrony serwisowej. Nie warto pakować się w ubezpieczenia, bo są one bardzo słabo realizowane (fora internetowe aż kipią). Ale jestem zadania, że zdecydowanie warto! Ciekawy wpis, widać, że mamy coraz większą świadomość jako konsumenci :)

  • Z★
    Czerwiec 9, 2016

    Też dałam się złapać na takie ubezpieczenie.Pomyslalam dlaczego Nie?Ale to naciaganie klijenta i dodatkowa kasa.Po co?Sklep nam daje gwarancję za zakupiony towar jak sprzedaje.A po gwarancji czesto sprzet psuje się.Czyli powinniśmy zawieść sprzęt dla oszustów i niech biorą towar z powrotem.Nowy powinien być.A tak robią co chcą.Poz.:-)

  • Manola
    Czerwiec 10, 2016

    Ja nigdy nie kupowałam dodatkowego ubezpieczenia i chyba miałam szczęście,Mistrzynią w maratonie działania sprzętu jest moja suszarka do bielizny, która wciąż działa od 18 lat /poza drobnymi eksploatacyjnymi naprawami/.Zawsze znajdzie się jakiś pan Zenek, który naprawi mi 10 letnią plazmę,czy stwierdzi, że że pralka nie jest popsuta tylko pompę zablokowała moneta i kasuje tylko za przyjazd 30 zł. …Cieszę się, że są jeszcze ludzie którzy coś potrafią.A sprzęt? No cóż, jedna firma, lodówka działa 15 lat, a kupiona w tym samym czasie zamrażarka oddała ducha po 2:) O jakości obecnego sprzętu można pisać koszmarne powieści…A Twoja nowa kuchenka…wymiata inne…Wow…

  • Aga
    Czerwiec 12, 2016

    Huśtać się na drzwiach nie musisz, ale jak będą za mocno obciażone, to zawiasy pójdą – miałam tak z poprzednią lodówką,wymiana zawiasów średnio raz na pół roku, cena 100 zł. W nowej nie przeładowuję drzwi i od 3 lat działa bez zarzutów.

  • sabba16
    Czerwiec 15, 2016

    Sorry, ale jak mozna i przede wszystkim czym mozna przeladowac drzwi od lodowki? Jest miejsce na napoje (w zalozeniu w szklanych opakowaniach lub nie) na jajka, na cos jeszcze.
    nie kupuje zadnych gwarancji przedluzonych, nawet nie wiem ze mozna, nie ubezpieczam. ale ze sie psuja po uplywie normalnej gwarancji, to niestety „normalne”. cale szczescie ze sa tacy ktorzy potrafia naprawic (nie zawsze…) no i z tego co widza co porzadniejsze firmy juz nie produkuja tego typu bubli…

  • Angelika
    Czerwiec 16, 2016

    Przykład z soboty,pralka Bosch, w sobotę kończy się dodatkowa gwarancja dokupiona za 240 zł do niej.Coś buczy w trakcie prania,pralka zostaje z woda i bielizna w środku,dzwonię na infolinie ubezpieczyciela,po 5 minutach umówiony serwis na poniedziałek,znowu wysiadła pompa…wszystko sprawnie i szybko jak poprzednim razem bo to już druga naprawa więc w moim przypadku było warto.W przypadku lodówki też wykupiłam,po 2 latach wysiadł wyświetlacz na drzwiach,też sprawnie tyle że nie wymieniano wyświetlacza tylko całe drzwi,serwisant powiedział ,że nie grzebią w elektryce.

  • Czterolistan Koniczyna
    Czerwiec 20, 2016

    Kiedyś kupiliśmy raz takie dodatkowe przedłużenie gwarancji, ale po zastanowieniu doszliśmy do wniosku, że nie warto. Zawsze pytamy, który sprzęt ma najdłuższą gwarancję z pośród dostępnych, jeśli któryś się wyróżnia dłuższą gwarancją, to zazwyczaj ten wybieramy. Nawet jeśli jest trochę droższy od konkurencji.

  • Asiapaczu
    Czerwiec 24, 2016

    W niektórych przypadkach gwarancja to ściema, ale jednak zawsze lepiej się w nią zaopatrzyć.
    Przezorny zawsze ubezpieczony jak to się mówi :P

  • Michał
    Lipiec 13, 2016

    Gwarancja to ściema. Wystarczy uważnie przeczytać zapisy gwarancyjne lub zwyczajnie przeszukać internet. Tłumaczyłem to kumplowi, ale się uprał. Jak jego córka zrzuciła telefon i padł w wyświetlacz, od razu zadzwonił na infolinie i się zaczęło: a kiedy, a w jakich okolicznościach, a po co, a jak stała, a jak siedziała itp. Po kilku tygodniach przyszła decyzja, że może się gonić bo nie spełnia pkt tego, tamtego itp.
    Jakiś czas temu kupowałem aparat w sklepie RTV i facet mnie usilnie namawiał, żeby wziąć to ubezpieczenie. W pewnym momencie mrugnął okiem i mówi a jak ,,niechcący” panu spadanie to dostanie Pan nowy. Dostał porządny ,,opi…” że robi ze mnie oszusta. A tak swoja drogą wiele to osób łyka a potem okazuje się że…

    • Księżniczka w kaloszach
      Lipiec 14, 2016

      A widzisz, ja mam zupełnie inne odczucia;]

  • Lena
    Październik 7, 2016

    O czym tu mowa? Gatunek ludzki nie jest konsekwentny i mimo, ze kupi badziewny produkt jednego producenta to do niego wroci zamiast go zbojkotowac, a tymczasem wielkie firmy z Was drwia. Zasada jest prosta: nowa firma na rynku musi jakos pozyskac nowego klienta wiec sie stara o niego(oferuje Wam jakosc, design lub innowacyjnosc), stare firmy po prostu kupuja Was na wyrobiona marke/nazwe i tym sposobem zgarniaja kase malomyslacych ludzi(wiekszosci spoleczenstwa). Polecam obejrzec film dostpny na necie: „Spisek żarówkowy” – wyjasni Wam wiele.

  • mamamija
    Grudzień 10, 2016

    Napewno ubezpieczenie ubezpieczeniu nierowne. Media markt i pochodne ( satrun) maja jakis chlam, dodatkowo pracownicy wprowadzaja w blad. Dopiero w warunkow moglam sie dowiedziec ze zwrot jest zawsze z potraceniem a kasa w ichniejszych bonach. Dodatkowo masa wylaczen wiec z duzym prawdopodobienstwem wywalona kasa.
    My do lodowki dokupilismy ale dlugo o tum myslelismy…
    Wiekszos szprzetow psuje sie po dwoch latach z hakiem, wiec wtedy kiedy normalne prawa konsumenta juz nie dzialaja….

  • dominika.kaczor
    Sierpień 7, 2018

    My z mężem przedłużyliśmy gwarancję na ekspres do kawy w wyżej wymienionej firmie Easyprotect, dopłata nie była jakoś bardzo wygórowana 179 zł za dwa dodatkowe lata. Obecnie mamy ostatni rok tej przedłużonej gwarancji, ekspres był już dwa razy serwisowany w tym czasie i odpukać – złego słowa nie mogę powiedzieć. Przysyłają kuriera do domu, naprawa trwa około tygodnia i ekspres zawsze wracał sprawny. Myślimy teraz nad zakupem telewizora i też rozważamy przedłużenie gwarancji. Ma ktoś może rozeznanie jak taka przedłużona gwarancja działa w przypadku tv?

Dodaj komentarz