Czy warto być wiernym klientem?

środa, Kwiecień 26, 2017 3 0

Mam wrażenie, że ostatnio coraz trudniej kupić dobry produkt. Po przebojach z kuchenką, odkurzaczem samobieżnym i paroma innymi sprzętami z samochodem włącznie, mam wrażenie, że wszystko zostało wyprodukowane na chwilę, Na trochę. Nawlekam pościel, w zasadzie będzie używana trzeci raz, w rękach rozlatuje mi się plastikowy zamek błyskawiczny, pakuję więc kolejny komplet do torby, by trafił do krawcowej do naprawy. Wyciągam z prania t-shirt z sieciówki, miałam go na sobie kilka razy, w zasadzie mogę użyć go do wycierania psich łap, bo do niczego innego już się nie nadaje. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja, gdy kupujemy produkt, który zużył się na amen, bardzo go lubiliśmy a nowy, z pozoru taki sam to zwykły bubel.czerwony kapturek-9

Uwaga, śmieciarka jedzie!

wtorek, Marzec 7, 2017 7 1

Co ma wspólnego posiadanie sporej ilości znajomych i zamiłowanie do retro klimatów? Wydawało by się, że ciężko o wspólny mianownik a tymczasem okazuje się, że łączy oba tematy chęć do pozbycia się przedmiotów i pamięć o drugim człowieku.sj-6

6 patentów na to, jak przeżyć zimę

środa, Luty 8, 2017 4 0

Jaka jest zima każdy widzi. Jest z nią mniej więcej tak, że zanim przyjdzie czekamy na nią niczym dzieciaki, marzymy o białych świętach, uroczych spacerach, kuligach z pochodniami i ogniskach. Tymczasem rzeczywistość bywa bardziej prozaiczna, tak jak dziś, za oknem mamy jakieś -12, przy czym prognoza podaje że odczuwalnie jest -20. Do tego zamieć śnieżna. Do odśnieżenia rano miejscami półmetrowe zaspy a bonusowo przymarznięte drzwi zewnętrzne, które po otworzeniu nie chciały się zamknąć. To ten moment, kiedy zastanawiam się jak przeżyć i nie zwariować. Chcecie znać moje patenty?naturnik-82

O dupach i drzazgach, czyli co ma wspólnego pseudoekolog z ochroną przyrody

niedziela, Styczeń 29, 2017 31 5

„Kiedyś na płocie było napisane dupa, pogłaskałem i się drzazga wbiła. Od tego czasu nie wierzę w słowo pisane”. To dobre motto wprowadzające w temat ślepej wiary we wszystko co jest napisane w internecie i pokazuje się w telewizji.
Niedziela, blady świt. Szykuję się na kurs dla kandydatów na myśliwych, odpalam rano komputer, popijam kawę. Cały dom jeszcze śpi. W pewnym momencie omal nie dławię sie kawą. Na Facebooku obserwuję kilka pseudoekologicznych stron więc na bieżąco jestem ze wszelkimi głupotami tam wypisywanymi, ale dziś „miłośnicy przyrody” przeszli samych siebie. Dla żartu ktoś umieścił na ich stronach następujące zdjęciehs