6 patentów na to, jak przeżyć zimę

środa, Luty 8, 2017 4 0

Jaka jest zima każdy widzi. Jest z nią mniej więcej tak, że zanim przyjdzie czekamy na nią niczym dzieciaki, marzymy o białych świętach, uroczych spacerach, kuligach z pochodniami i ogniskach. Tymczasem rzeczywistość bywa bardziej prozaiczna, tak jak dziś, za oknem mamy jakieś -12, przy czym prognoza podaje że odczuwalnie jest -20. Do tego zamieć śnieżna. Do odśnieżenia rano miejscami półmetrowe zaspy a bonusowo przymarznięte drzwi zewnętrzne, które po otworzeniu nie chciały się zamknąć. To ten moment, kiedy zastanawiam się jak przeżyć i nie zwariować. Chcecie znać moje patenty?naturnik-82

O dupach i drzazgach, czyli co ma wspólnego pseudoekolog z ochroną przyrody

niedziela, Styczeń 29, 2017 31 5

„Kiedyś na płocie było napisane dupa, pogłaskałem i się drzazga wbiła. Od tego czasu nie wierzę w słowo pisane”. To dobre motto wprowadzające w temat ślepej wiary we wszystko co jest napisane w internecie i pokazuje się w telewizji.
Niedziela, blady świt. Szykuję się na kurs dla kandydatów na myśliwych, odpalam rano komputer, popijam kawę. Cały dom jeszcze śpi. W pewnym momencie omal nie dławię sie kawą. Na Facebooku obserwuję kilka pseudoekologicznych stron więc na bieżąco jestem ze wszelkimi głupotami tam wypisywanymi, ale dziś „miłośnicy przyrody” przeszli samych siebie. Dla żartu ktoś umieścił na ich stronach następujące zdjęciehs

Dlaczego moje dziecko je normalnie?

czwartek, Styczeń 26, 2017 4 0

Reklama w telewizji, syropu na apetyt – w tle dziecko wyrywające się do półki z chipsami. Rozmowa w telewizji śniadaniowej – jak przekonać dziecko, że masło czekoladowe jest niezdrowe… Gdy widzę takie obrazki, mam wrażenie, że nie rozumiem. Moje dziecko je foie gras, zupę z oliwek, ser z niebieską pleśnią, krewetki, czosnek, roszponkę czy jarmuż. Wielokrotnie pytacie mnie, dlaczego moje dziecko je normalnie? Jak to zrobiłam, że jedzenie u nas w domu nie jest problemem?

Produkty jednorazowe – czy można przedłużyć ich żywotność?

środa, Styczeń 18, 2017 1 0

Nie jestem fanką jednorazowych produktów, nie lubię kupować czegoś na raz. Za to doskonale znam produkty wielorazowe, od pieluch począwszy;] Sporo jednak produktów nie ma idealnych odpowiedników wielorazowych. Nie jestem obsesyjną zwolenniczką filozofii „zerowaste”, ale nie lubię produkować zbędnych śmieci. Gdy zatem pojawia się możliwość przedłużenia żywotności danego produktu, jest to coś, co mnie kręci i interesuje.