Poczucie bezpieczeństwa czy control freak?

czwartek, Marzec 8, 2018 5 3

Gdy dostałam zaproszenie do przetestowania urządzenia lokalizacyjnego dla dziecka, byłam pewna, że jest to produkt skrojony na naszą miarę. Wielokrotnie pytaliście mnie jak czuję się z tym, że pięciolatek chodzi do zerówki 8 km od domu i notabene dojeżdża do niej i wraca z niej autobusem szkolnym. Początki były dla nas jako rodziców na pewno trudne, bo choćbyś był najbardziej wyluzowanym rodzicem świata to nie zmieni to faktu, że dziecko jest po prostu małe a ty tracąc je z oczu zastanawiasz się, gdzie jest.zegarek-8

Wodoodporny zegarek z lokalizatorem  skusił mnie możliwościami dostępu do dziecka „on line”. Jak to działa? Dostajemy zgrabny zegarek – nasz jest wodoodporny i w kurczakowym wesołym kolorze, w zegarku jest umieszczona karta SIM, jak w telefonie i zaczynamy. Do nawigacji potrzebujemy jeszcze smartfona i aplikacji „Gdzie jest dziecko”. Wszystko instalujemy intuicyjnie a instrukcja gładko prowadzi nas przez wpisywanie numerów telefonów do zegarka. Te numery telefonów są dość istotne, warto dodać tam numer mamy, taty, babci, dziadka, bo zegarek to również telefon, z którego dziecko może zadzwonić na wcześniej zdefiniowane numery (możemy dodać ich 10), a do dziecka można z kolei zadzwonić tylko i wyłącznie z uprzednio wprowadzonych numerów. To duży komfort, bo nie ma ryzyka, że dziecko zadzwoni do kogoś obcego a ktoś do dziecka przez pomyłkę dodzwoni się. Warto też dodać, że rodzic w aplikacji może rownież ustawić w jakich godzinach nie mozna dzwonic do dziecka – odpada wówczas problem, czy zegarek nie zadzwoni podczas lekcji.zegarek-16

Zegarek ma przycisk szybkiego kontaktu z rodzicem – przycisk SOS, tak więc nawet dziecko które nie potrafi czytać bez problemu zapamięta, co nacisnąć – wówczas rodzic na swoim telefonie otrzyma powiadomienie wraz z lokalizacją dziecka. Lew bez problemu ogarnia jak przyciskiem uruchomic książkę telefoniczną i wybrać „Babcia Jola” czy „Dziadek Mietek” i często w domu używa zegarka do kontaktu z bliskimi.zegarek-2
Lokalizacja pociechy również nie nastręcza problemów, aplikacja pokazuje nam mapę z połozeniem dziecka.
Kolejne funkcje to alarm – bardzo często przez nas wykorzystana, by było wiadomo co znaczy „masz pół godziny”, również korzystamy z niego jako budzika.
Zagubiony w pokoju dziecięcym zegarek możemy również łatwo zlokalizować. Generalnie aplikacja umożliwia bardzo wiele rozwiązań i każdego dnia odkrywam coś nowego w praktyce.

Najbardziej kontrowersyjną dla mnie funkcją jest funkcja nasłuchu. Czyli możemy zadzwonić na zegarek i bezgłośnie nasłuchiwać co się dzieje w otoczeniu dziecka. Dla mnie to opcja dla rodziców typu „control freak”, z obsesyjną potrzebą kontrolowania. Z mojej perspektywy sytuacja musiałaby być wyjątkowo ekstremalna, musiałabym mieć poczucie zagrożenia bezpieczeństwa dziecka, bym zdecydowała się na podsłuch. Ale być może to moje odosobnione odczucia, ja nie chciałabym być podsłuchiwana bez wiedzy, więc i nie robię sama tego nikomu innemu.
Czy zegarek ma jakieś wady? Nie ma przedmiotów bez wad, dla mnie najsłabszym punktem jest dokładność lokalizacji, zwłaszcza, gdy w terenie jest słaby zasięg. W mieście zegarek działa zdecydowanie dokładniej.Screenshot_20180307-140018

Screenshot_20180307-124334

Zapomniałabym jeszcze o najważniejszym – gdy dziecko zdejmie zegarek, dostajemy SMS z powiadomieniem o tym fakcie.
Podsumowując – jestem jak najbardziej na tak, daję mocne 9/10 (odejmuję jeden za dokładność lokalizacyjną). Dziecko dostaje fajny „kosmiczny” zegarek, ja komfort, że mogę zobaczyć na mapie gdzie jest, gdy autobus szkolny nie przyjeżdża na czas. W każdej chwili mogę zadzwonić do dziecka a ono wie, że jak coś się dzieje ma taką furtkę. Przy tym podkreślam, że dziecko musi mieć ustalone z nami reguły na jakich korzysta z tego dobrodziejstwa.

Kamera Bezpieczny Dom w pierwszej chwili nie porwała mnie swoją koncepcją, jednak im dłużej korzystałam z niej tym bardziej byłam zachwycona.
W skrócie – dostajemy w pudełku kamerę, uchwyt montażowy, kabel. Podłączamy do routera wifi , instalujemy w telefonie aplikację „Bezpieczny dom” i zaczynamy przygodę. Po konfiguracji z routerem kamerę możemy zamontować w dowolnym miejscu w domu.
To co widzimy dzięki niej jest przez nas sterowane z poziomu smartfona. Możemy zatem nią kręcić – prawo, lewo, góra, dół by widzieć dokładnie przestrzeń. Wszystko to w jakości HD.
Poniżej zdjęcia pobrane z aplikacji, czyli my z domu, Buła na łóżko…

Dom_1520417754909

Dom_1520421450719

Kamera widzi również po ciemku! (nie ma nas w domu, ciemności egipskie, żałuję jedynie że nie pobrałam zdjęcia a zrobiłam zrzut z ekranu telefonu)Screenshot_20180307-192313

 

Wiec może stanowić doskonałe rozwiązanie podnoszące poziom bezpieczeństwa w naszym domu. Funkcja detekcji ruchu i powiadamiania nas o fakcie wykrycia ruchu w domu pod naszą nieobecność za pomocą maila i smsa, daje nam w niedużych pieniądzach doskonałe narzędzie zwiększające bezpieczeństwo naszego mienia.
Możemy również nasłuchiwać, czy mówić przez aplikację – wtedy głos jest słyszany w kamerce.
Możemy również robić zdjęcia tego co widać przez kamerkę i nagrywać obraz.

W jaki sposób można wykorzystywać kamerę niestandardowo? Ja podglądam Bułkę na końcówce ciąży, gdy jestem poza domem. Wiem, czy nie jest niespokojna, czy śpi, czy szczeka lub piszczy. Wychodząc z domu mam komfort, że nawet jeśli jestem 30 km od domu to nie przeoczę, gdy zacznie się poród, bo mam podgląd sytuacji. Dla mnie rozwiązanie komfortowe niezwykle. Myślę, że to świetny gadżet dla każdego właściciela psa, który idzie do pracy i zostawiając psa zastanawia się co on robi.
Prócz tego myślę, że świetne zamiast elektronicznej niani.

Kamerka u mnie dostaje 10/10. Koszt nieznaczny relatywnie do tego co dostajemy. Mamy podgląd, nasłuch, możliwość komunikacji z obiektem, który został w domu „Bułka zejdź z łożka;)”, urządzenie alarmowe i rozrywkę (ja tam uwielbiam zaglądać do moich psów i patrzeć co robią jak mnie nie ma).

podobne wpisy

Komentarze: 5
  • Weronika
    Marzec 8, 2018

    Dzięki za tę recenzję, szukałam jakiegoś rozwiązania dla syna, bo nieubłaganie zbliża się czas szkoły, a jednak w tych zdegenerowanych czasach lepiej móc czuwać nad dzieckiem zdalnie.

  • Aleksandra
    Marzec 30, 2018

    Świetny pomysł :) Mim zdaniem to świetny pomysł na komunię dla dziecka ;)

    • Księżniczka w kaloszach
      Kwiecień 11, 2018

      Tak, na prezent mega temat!

  • karolina
    Kwiecień 7, 2018

    No cóż. Coś sprawiło, że chodzi do tak oddalonego przedszkola. Ale taki zegarek z lokalizacją to super sprawa

    • Księżniczka w kaloszach
      Kwiecień 11, 2018

      Taka odległość – to placówka w której rejonie jesteśmy. Uroki życia na wsi.

Dodaj komentarz