Mały człowiek w dużym łóżku – czyli jak przeprowadzić dziecko do dużego łóżka

wtorek, Grudzień 2, 2014 53 0

Przeprowadzka dziecka do dużego łóżka, to coś więcej niż zmiana miejsca spania. To pożegnanie z pewnym etapem, dorastanie, nowy rodzaj samodzielności i odkrywanie własnej niezależności. Zwlekałam, bo nie byłam  na to gotowa. Ja, nie Dziedzic. W niektórych aspektach dzieci szybciej dorastają niż rodzice.blanket story (9 of 23)
Lew do tej pory w zasadzie, w nocy spał w łóżku ze szczebelkami.Czemu nie byłam gotowa?
Lew spał w łóżeczku ze szczebelkami, w swoim pokoju. Wszystkimi szczebelkami. Zawsze się śmiałam, że nie jestem gotowa wyjąć mu szczebelki i spotkać go w nocy, gdy po omacku idę do łazienki.  Wyobraźcie to sobie, jesteście w półśnie, podążacie znaną ścieżką i nagle zza rogu wyłania się mały człowiek. Trochę spooky.

blanket story (2 of 23)

blanket story (5 of 23)

blanket story (10 of 23)

blanket story (4 of 23)

blanket story (12 of 23)
Cały czas też wydawało mi się, że jest za mały. Że spadnie w nocy z łóżka, sturla się na podłogę, zgubi kołdrę. Albo zwyczajnie włączy małą lampkę i zamiast spać będzie się bawić. Tak, chyba to mnie najbardziej przerażało.
Finalnie przeprowadziłam go do dużego łóżka bez zbędnych ceregieli, bez dodatkowych barierek. Wynieśliśmy łóżeczko na dół i Lew wkroczył w nowy etap samodzielności. Dostał małą lampkę, w garść, by w razie czego rozpraszała mroki nocy.
I najważniejsze, dostał nową narzutę – koc na łóżko.

blanket story (6 of 23)

blanket story (7 of 23)

blanket story (11 of 23)

blanket story (13 of 23)

blanket story (15 of 23)

blanket story (20 of 23)
Wierzę w magię takich przedmiotów dostawanych w chwilach sukcesu, z okazji zmian i nowych etapów w życiu. Takim magicznym przedmiotem jest właśnie kocyk Blanket Story. Czemu jest nadzwyczajny?
W sklepach, na allegro zalew tego samego, kocyki minky, z tyłu materiał w sowy czy wąsy, nie rusza mnie to, nie zaskakuje, wieje nudą. Kocyk który ma Lew jest z Alicją z Krainy Czarów. Został uszyty w Polsce, rysunki do niego zrobiła polska artystka (pamiętacie ten wpis – kolekcja kuchenna Weź mnie do kuchni powstała w podobny sposób).
Współpraca z twórcą daje produktom duszę, to powoduje, że jest nietuzinkowy.

A dodatkowo ruchome elementy stanowią świetną gratkę, również dla dużych chłopaków.

blanket story (8 of 23)

blanket story (14 of 23)

blanket story (16 of 23)

blanket story (17 of 23)

blanket story (19 of 23)

Dostępny w kilku rozmiarach – dla tych najmniejszych jako prezent na narodziny i dla takich dużych chłopaków, z dużych łóżek jak Lew.

blanket story (21 of 23)

blanket story (18 of 23)

blanket story (23 of 23)

Co mi się w nim nie podoba? Że nie ma ich w rozmiarze dla matek, które mają w sobie wewnętrzne dziecko. I też by się opatuliły takim kocem wieczorem czytając książkę.

blanket story (22 of 23)

Kocyki Blanket Story możecie podejrzeć na facebooku, a kupić w sklepie I Love You Mom

 

podobne wpisy

Komentarze: 53
  • moniokap
    Grudzień 2, 2014

    Nas te tematy nie dotyczą, bo my jesteśmy ortodoksyjnymi współspaczami;) Kocyk natomiast wspaniały – w końcu dobra literatura zwykle jest zaczynem czegoś dobrego:) a tego stuprocentowego bambusa podarowałabym siostrze pewnej małej Ksenii, co to ma się na dniach rodzić:) Bo – jakby nie było – na taką chwilę trzeba wyjątkowego przedmiotu:) mw

    • Księżniczka w kaloszach
      Grudzień 2, 2014

      Zatem powodzenia w konkursie!

  • Hania
    Grudzień 2, 2014

    Mikołaj jak wiesz też śpi już u siebie, spotkaliśmy się kiedyś w połowie drogi w nocy, nie wiem kto był bardziej przerażony:D a kocyk… co tu będę ściemniała, podarowałabym mojemu Mikołajowi oczywiście, bo właśnie szukałam czegoś podobnego i teraz wstrzymuję się, bo ten jest magiczny!!

    • Księżniczka w kaloszach
      Grudzień 2, 2014

      Hmm ale te do wygrania to 75×75 cm są:D chyba że poza konkursem piszesz o tym z Alicją!

  • Magda slojma
    Grudzień 2, 2014

    Nie będę wymyślała fikcyjnych koleżanek, znajomych, rodziny i innych potrzebujących. Ja podarowałabym kocyk mojej córeczce Vivi może dzięki temu będzie miała piękne kolerowe sny i problemy z brzuszkiem wreszczie nas opuszczą :)

    • Księżniczka w kaloszach
      Grudzień 3, 2014

      Zatem kciuki w górę!

  • Siłaczka
    Grudzień 2, 2014

    Haha, ja nadal nie dojrzałam do wyprowadzki Kaliny do łóżeczka! Zwisam tyłkiem z materaca, ale śpię z nią – a raczej ona ze mną – bo nie umiem powiedzieć dość… Budzę się na ułamek sekundy w nocy, a ona tuli się do mnie i pachnie tak obłędnie!

    Mam pieluszki bambusowe i są super – miękkie i miłe. Kocyk podarowałabym oczywiście Lince – bo podarowałabym jej wszystko!

    • Księżniczka w kaloszach
      Grudzień 3, 2014

      Nie na darmo pisałam, że dzieci zwykle są szybciej gotowe niż rodzice hehe;]

  • Arek C.
    Grudzień 2, 2014

    Ja podarowałbym kocyk mojemu synkowi Frankowi, co prawda zasypia już lepiej, ale przeprowadzkę do innego łożka ma jeszcze przed sobą.

    • Księżniczka w kaloszach
      Grudzień 3, 2014

      Ile Franek ma?

  • www.nebule.pl
    Grudzień 2, 2014

    Przepiękny jest ten koc i bardzo pasuje do pokoju Lewka. Szczerze, to mnie zadziwiłaś, bo myślałam już, że na minky nie spojrzę. Ten jest inny, magiczny. Sama bym się takim nakryła.
    Stopki bose lowe zawsze:)

    • Księżniczka w kaloszach
      Grudzień 3, 2014

      Aż żal że dwumetrowych nie szyją;] Stopki bose mają magię!

  • Asia
    Grudzień 3, 2014

    Lew ma świetne łóżko! Podczytuję już długo, ale z ukrycia ;) A kocyk podarowałabym mojej córeczce Zosi, może i u nas zadziałaby magia i w końcu zaakceptowałaby jakieś okrycie noc!

    • Księżniczka w kaloszach
      Grudzień 3, 2014

      Dzięki! Wychodź z cienia, komentuj! Jak jest ślad, jest większa motywacja by pisać! Uściski dla Zosi!

  • kaja
    Grudzień 3, 2014

    Ja podarowałabym kocyk Lilce, która urodzi mi się na początku kwietnia, a o której wczoraj dowiedziałam się, że jest Lilką a nie Staszkiem. :)

    • Księżniczka w kaloszach
      Grudzień 3, 2014

      Hihi czasami tak bywa!

  • Agulaj79
    Grudzień 3, 2014

    A ja podarowałabym kocyk małej Zuzince, która urodzi się w styczniu. Będzie wnuczką naszej najlepszej na świecie opiekunki, Bożenki. Nie wiem co wtedy zrobimy jak pojawi się konkurencja do kochania, ale Bożenki nie oddamy tak łatwo. Wspaniała osoba, ciepła, zabawna, a przede wszystkim kochająca moją córcię. A ponieważ i Ala kocha ją to ja jestem szczęśliwą pracującą mamą.

  • Marta
    Grudzień 3, 2014

    Podarowałabym ten kocyk mojej ukochanej siostrzenicy Laurce. Może jej problemy z brzuszkiem i przez to ze spaniem miną. Żeby jej rodzice mogli w końcu się wyspać i nie płakać razem z nią :)

  • Aga
    Grudzień 3, 2014

    Kocyk podarowałabym na razie sobie;) ale już w marcu oddalabym go synkowi, który właśnie wtedy się narodzi :*

  • Marta K
    Grudzień 3, 2014

    Haha, takie nocne spotkania z dzieckiem są rzeczywiście creepy. Moja M. tak czasami wędruje przez mieszkanie, sunąc bezgłośnie na „autopilocie”. Nie na darmo mówi się, że dziecko to „najstraszniejsza postać z horroru”.
    Kocyk podarowałabym mojej przyszłej siostrzenicy/siostrzeńcowi :)

    • Księżniczka w kaloszach
      Grudzień 3, 2014

      Uff czyli nie tylko ja tak mam. I jakieś koszmary z dzieciństwa z laleczką Chucky;]

      • Marta K
        Grudzień 3, 2014

        Haha, rozczochrana 4-latka z zamkniętymi oczami, z ukochanym kucykiem-przytulanką, ciągnąca za sobą kocyk…

  • kinderkieu
    Grudzień 3, 2014

    Ale ma piękne to łózko!!! wzdycham normalnie :-)

  • Inka
    Grudzień 3, 2014

    O, ja chce taki z Alicja! Swietny jest!
    A taki mikro kocyk chcialabym dla Neli, corki kolezanki, bo mialam jej wydziergac, ale Liam jest tak absorbujacy, ze szydelka od wakacji nie dotknelam :(

  • sylwia_aps
    Grudzień 3, 2014

    Ćwiczę sztukę cierpliwości ;) Czekam na swojego synka, który powinien pojawić się lada dzień…no właśnie „powinien”, ale chyba jeszcze nie chce. Może ten piękny kocyk zmotywuje Go do „ujawnienia się” po drugiej stronie brzucha? Mam taką nadzieję :)

  • Patrycja Słomska
    Grudzień 3, 2014

    Mnie te sprawy jeszcze nie dotyczą, gdyż mamą nie jestem i chyba sobie trochę jeszcze poczekam (a szkoda, bo trochę bym już chciała (: ), ale studia trzeba skończyć i takie tam… A co do kocyka, to podarowałabym go małemu człowieczkowi, który 4 miesiące ma i jak go widzę, to mi się odzywa to, co się instynkt macierzyński nazywa i co by go otulił i towarzyszył mu przez caaaałe życie, tak jak Franklinowi (:.

  • kaschla
    Grudzień 3, 2014

    Prezencik podarowałabym malutkiej Lilce z okazji Chrztu Świętego :)

  • Izabela
    Grudzień 3, 2014

    Ha, ja to mam farta ;-) zajrzałam i od razu konkurs!

    Ale po pierwsze to muszę napisać, że ten koc wypatrzony na instagramie jest po prostu przecudny! Jak nic na przeprowadzkę Stasia do dużego łóżka kupuję taki :-) Jest tak wyjątkowy wśród tych wszystkich robotów, much i innych smrodów połączonych z minky. No cudny.

    A po drugie pieluszkę bym podarowała małemu Maksowi. Takie to jeszcze małe, że chyba nawet nie wie że ma rączki i znacznie mu lepiej jak ściśle się go czymś opatuli ;-))

  • Aga
    Grudzień 3, 2014

    Kocyk Lwa jest piękny, przenosi do bajkowej krainy pewnie nie tylko dzieci :) podzielam obawy dotyczące przeprowadzki, nasza Panienka ma dopiero półtora roku, ale już szukamy dla niej odpowiedniego łóżka bo za chwilę jej łóżeczko zajmie młodszy braciszek :) łóżko jeszcze nie wybrane, a czas nagli :) pieluszkę podarowałabym oczywiście spadkobiercy łóżeczka, który jeszcze mieszka w ciepłym brzuszku :) no i fajny pomysł z tym przeprowadzkowym gadżetem w postaci nowego kocyka, chyba też z niego skorzystam. Pozdrawiam

  • CS
    Grudzień 3, 2014

    Gorąco pozdrawiam… i startuje w konkursie:)

    Kocyk podarowałabym mojemu siostrzeńcowi, który tak bardzo się spieszył, że przyszedł na świat o całe 2 miesiące za szybko i teraz bardzo marzną mu paluszki…:)

  • mamaLudinka
    Grudzień 3, 2014

    Mój mały człowiek śpi w swoim łóżeczku, jakoś na szczęście nigdy nie miał z tym kłopotów. Ma dopiero nieco ponad roczek, jeszcze malutki na przenosiny. Jednak latem mam nadzieję przeprowadzimy się do swojego domku, no i w tym samym czasie przyjdzie na świat Ludwiczkowe rodzeństwo :) Chyba nie będzie sensu przeprowadzać go z łóżeczkiem, już rozglądamy się za „dorosłym”łóżkiem dla niego, bo dzidziusiowe łóżeczko to może odstąpi…

    A kocyk/ pieluszkę bambusową oczywiście bardzo chciałabym wygrać. Byłaby cudownym podarunkiem dla Ludwiczka, mojego synka, on bardzo lubi pielutki :)

  • Irka
    Grudzień 3, 2014

    Yyyy…nasz Młody (2 lata) spi w łózeczku ze szczebelkami, z nami w pokoju…jakoś nie mogę się zdobyć na „separację”, budzi się w nocy ze dwa razy, ja czujna jak zając, od razu nadstawiam ucha…a marzy mi się przespana noc;) zainspirowałaś mnie, ale ciągle mi się wydaje, że jeszcze za malutki…A kocyk świetny, może jeśli mi się poszczęsci wyjmę Młodemu szczebelki ;)) Duża buźka dla Was!

  • Justyna
    Grudzień 4, 2014

    Słodziak w szlafroczku :) Uwielbiam moje maluchy po kąpieli jak biegają w swoich kolorowych szlafrokach. A jeżeli chodzi o zmianę łóżka to nie miałam z tym problemu i synka i córeczkę po skończeniu pierwszego roku przeniosłam do nowego łózka. Nigdy nie spadli, ale za to jacy byli duzi bo mieli swoje łózko bez szczebelków. Dzieciaki w każdej chwili mogły przyjść do mnie do łózka. Córa bardzo często z tej możliwości korzystała :) i dalej korzysta. A kocyk podarowałabym moim maluchom, wygląda magicznie.

  • Joanna P
    Grudzień 4, 2014

    Kocyk jest boski! Z pewnością trafiłby do mojej Nelusi, jej łóżeczko odsprzedałam koleżance bo i tak tylko stało i się kurzyło, nowe łóżko już czeka, a ona jakoś nie może wyprowadzić się z naszego łóżka. Całość u Twojego synka prezentuje się cudnie :)

  • Esk
    Grudzień 4, 2014

    Kocyk marzenie, najpiękniejszy jaki widziałam.
    A piękna wygranę przekazałabym Erykowi, który właśnie rozpycha się w moim brzuchu.
    Fajna sprawa, właśnie grzebałam w sieci w poszukiwaniu takich cudów.

  • Niegroźna podczytywaczka
    Grudzień 4, 2014

    A ja jeden podarowałabym Frankowi(3,8 l),który od zawsze lubił spać sam, a drugi Felkowi(1 miesiąc)który od początku tylko grupowo;-).Dobrze, że są dwa.I dobrze , że serce mamy mimo tego, że jest jedno świetnie się da podzielić.

  • Izabela
    Grudzień 4, 2014

    Śliczny maluszek, naprawdę :) a kocyk bym podarowała nie swoim dzieciom bo one już są duże (14 i 10lat) ale maleństwu, które ma przyjść na świat w naszej rodzinie właśnie w te Święta Bożego Narodzenia*** trzymam kciuki za szwagierkę, też Izabela :)

    • Izabela
      Grudzień 4, 2014

      ps. sorki ale może nie na temat, ale zachwyciłam się Waszą maszynką do waty cukrowej i trafiłam nawet na taką do robienia popcornu, ten sam styl i kolor, chyba się skuszę na obie :) pozdrawiam serdecznie

  • Paula
    Grudzień 4, 2014

    Przepiękny kocyk i świetny pomysł na prezent dla swojego rosnącego dziecka. Już mam ochotę zaopatrzyć się w podobny, choć mój Jo jeszcze poczeka z kilka miesięcy z przeprowadzką do dużego łóżka :) A „Powiestki Beatrix Potter” właśnie kupiłam mu pod choinkę :)))

  • Nika Trucz
    Grudzień 5, 2014

    Kocyk podarowałabym swojemu bratankowi, żeby zanim będzie już dużym chłopcem, co nosi spodnie na szelki, dał się poprowadzić każdej postaci z kocyka w krainę czarów swojego dzieciństwa. A kiedy będzie już duży, żeby umiał zobaczyć i gonić królika swoich marzeń. Gdyby tak jeszcze zatańczył jak kapelusznik!

  • magdalena
    Grudzień 5, 2014

    Tak, ten czas rozstania (mojego!) z corka i jej wyprowadzka do własnego pokoju, spedza mi sen z powiek ;) ma juz 1,5 roku, ale dla mnie caly czas jakby miała 1,5 miesiąca. Niczego jej nie brakuje, przede wszystkim ma nasza milosc. Dlatego ja kocyk podarowalabym dziecku (bo nie znamy jeszcze plci) mojej szwagierki, bo bardzo wiele trudów przeszla w czasie ciąży, a na pewno chciałaby maluchowi dać wszystko, co najlepsze. Zasluzyli na piękny prezent :)

  • Eurydyka
    Grudzień 8, 2014

    Niestety nie lubię swojej szwagierki,ale jej synka, który wg planu ma się urodzić 22 .12. już kocham. I właśnie jemu chciałabym podarować te pieluszki.

  • Aneta
    Grudzień 8, 2014

    cudnie tu u was jak zawsze :) Lew ma boski pokój . a bambusową pieluszkę podarowałabym swojej małej przytulance , córeczce Zosi :) pozdrawiamy :)

  • sllonecznik
    Grudzień 8, 2014

    zestaw podarowałabym swojej 9 miesięcznej córeczce. w życiu nie miałam do czynienia z produktami bambusowymi i chętnie byśmy się z Ewą przekonały co jest w nich takiego zachwycającego :) pozdrawiam!

  • ania
    Grudzień 9, 2014

    A ja podarowałabym kocyk córce, która 16.12 skończy rok! :)
    Blog podczytuję anonimowo, ale z ogromną przyjemnością. Pozdrawiam

  • Justyna
    Grudzień 10, 2014

    Pragnęłabym podarować kocyk mojej ukochanej siostrzenicy i córce chrzestnej, którą niestety – z powodu dzielącej nas odległości – widzę zbyt rzadko. Otulona tym wspaniałym kocykiem mogłaby czuć, że jestem obok niej, że myśę i kocham.

  • Justyna Z.
    Grudzień 11, 2014

    Ja podarowała bym kocyk swojemu Chrześniakowi, który nie lubi spać poza domem. Może z takim kocykiem łatwiej by mu było podróżować. Może w końcu mógłby mnie odwiedzić i zostać n chwilę. :-)

  • Alicja Mikołajczak
    Grudzień 12, 2014

    Cóż…idealny dla mojego malutkiego synka…nie inwestowaliśmy w to cudo kilka miesięcy temu kiedy przyszedł na świat, ale teraz widzę, że trzeba było to zrobić…cóż – człowiek uczy się całe życie :)

  • Magdalena B.
    Grudzień 13, 2014

    Kocyk podarowałabym mojej pierwszej (mam nadzieję jedynej) siostrzenicy. Igunia urodziła się 2 miesiące temu w Wielkiej Brytanii. Niedługo Święta, a ja ciągle zastanawiałam się jaki prezent jej wysłać. Ten kocyk byłby idealnym podarkiem. Maleńka miałaby coś z Polski u siebie w łóżeczku :)

  • Magdalena B.
    Grudzień 13, 2014

    niejedynej* oczywiście!

  • folkmyself
    Grudzień 14, 2014

    Pieluszko – kocyki bambusowe wygrywa Esk! Gratuluję! i proszę o kontakt!

    • Esk
      Grudzień 14, 2014

      Ale się cieszę, super! Email już wysłany! Dziękuję!

  • Sandra
    Kwiecień 13, 2016

    Książka Lwa ! Mam tą samą, a właściwie nie ja lecz młodszy brat. I pomimo iz jestem juz po dwudziestce to są takie chwile, że ściągam ją z półki i lubię poczytać. Opowiadania w niej są super tak samo jak bohaterzy. Jedna z najlepszych zaraz po ,,Dzieciach z Bulerbyn” bo to zawsze będzie na pierwszym miejscu :D

Dodaj komentarz